23 lutego 2019 AKTUALNOŚCI W MEDIACH PUBLICYSTYKA Redakcja
IMPREZY PUBLIKACJE LITERATURA MULTIMEDIA GALERIA
Lista artykułów
2009-12-29
Izraelski minister w ogniu pytań o OUN i UPA
Do ofensywy przechodzą potomkowie ofiar Żydów kresowych oraz ich rodacy. Czyżby zjawił się długo oczekiwany przez polskich Kresowian sojusznik w walce o pamięć kresowej kaźni?
Dociekliwy izraelski dziennikarz Tuvia
Lerner. Fot. www.pbase.com
Wydaje się, że tak, jak w przypadku polskiego, społeczeństwo izraelskie musi oddolnie łamać milczenie swoich elit politycznych, w odniesieniu do spraw niewygodnych. Polityczna poprawność nie jest tylko schorzeniem polskim, choć Polska stanowi w tej mierze jeden z przypadków klinicznych. Minister ds. Informacji i Diaspory Yuli-Yoel Edelstein udzielił pod koniec ostatniego miesiąca Tuwii Lernerowi, dziennikarzowi 7Kanal wywiadu, poruszającego kwestię kultu nazistowskich zbrodniarzy wojennych na Ukrainie. Siódmy kanał to portal informacyjny dla rosyjskojęzycznych obywateli Izraela, którzy w wielu wypadkach są emigrantami z byłych republik sowieckich. Stąd też zainteresowanie jego dziennikarzy rozwojem niepokojącego procederu wynoszenia na panteon ukraińskich bohaterów narodowych - przywódców Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Ci ostatni umoczeni po pachy w czasie II wojny światowej, nie tylko w żydowskiej, ale i polskiej krwi stają się...
u naszych południowo-wschodnich sąsiadów elementem bezgranicznego uwielbienia. Dzieje się tak głównie w zachodniej części państwa ukraińskiego, lecz zaraza nacjonalizmu powoli przenosi się również na centralną Ukrainę.
W wywiadzie udzielonym 29 listopada 2009 minister Edelstein powiedział to, czego można byłoby się spodziewać: Mamy prawo i obowiązek zwalczania wszelkich przejawów antysemityzmu. Dziennikarzowi nie wystarczyły jednak odpowiedzi na pytania w kwestiach oczywistych, toteż poruszał te najbardziej drażliwe:

Czy Izrael jako państwo żydowskie powinien protestować przeciwko gloryfikacji nazistów i kolaborantów, uczestniczących w eksterminacji Żydów podczas II Wojny Światowej?

Oczywiście, a także we wszystkich krajach, gdzie takie zjawiska występują. To nie tylko prawo, ale i obowiązek - interweniować, po to by upewnić się, że rządy tych krajów, - które mogą mieć swoje własne wewnętrzne, polityczne i inne interesy, - będą miały jednak świadomość, iż przestępców, biorących udział w zbrodniach przeciwko ludzkości, nie wolno w żadnym wypadku kreować na bohaterów.

Czy Izrael powinien reagować na przejawy antysemityzmu, jeśli występują one nie wśród grup marginesu społecznego, lecz wśród polityków, pretendujących do najwyższych stanowisk w państwie? [Przyp. red: Antysemickich zbrodniarzy spod znaku OUN wychwala Wiktor Juszczenko. Od niego odwraca jednak uwagę kontrowersyjny Sehrij Ratuszniak. Wybitne jest to, że dziennikarz zanegował powszechnie panujący (także w Polsce), wśród ludzi nie znających tematu pogląd, jakoby nacjonalistyczny radykalizm ukraiński cechował jedynie marginalne grupy.]

Z pewnością powinien. Tu chciałbym dodać dwie rzeczy:

Po pierwsze - Izrael powinien pamiętać (i my pamiętamy), że w licznych krajach jest wiele osób, które doskonale rozumieją niebezpieczeństwo tego typu wystąpień oraz rozumieją starą zasadę, że zawsze zaczyna się od Żydów, ale nigdy na Żydach się nie kończy. I dlatego mamy prawo i obowiązek zareagować.
[Przyp. red: Faktycznie na terenie Wołynia i Małopolski Wschodniej po unicestwieniu ludności żydowskiej OUN, Ukraińska Powstańcza Armia i SS-Galizien, przystąpiły do wykonywania krwawego genocydu polskiej (i nie tylko) ludności cywilnej. Niewykluczone, iż jest to słuszna aluzja do Polaków]

Po drugie - nie będę przymykać oczu [również] na działalność marginalnych grup. To nie znaczy, że powinniśmy wyłącznie sami zaangażować się w poważną walkę z nimi, ale będziemy żądać od rządów poszczególnych krajów, aby żelazną ręką przeciwdziałali tym grupom, i powtarzam to raz jeszcze, to nasze prawo i nasz obowiązek.

W swoim przemówieniu na konferencji, opowiadał Pan o litewskim księdzu katolickim, który nie chciał zorganizować uroczystości ku czci ludzi, którzy ratowali Żydów w czasie wojny, ponieważ nie wiedzieli, czy Żydzi ukrzyżowali Chrystusa, czy nie… Co zdaniem Pana jest przyczyną wystąpienia fali antysemityzmu w byłych republikach radzieckich?

Niestety, w krajach byłego ZSRR i w krajach Europy Wschodniej, a także w niektórych krajach Ameryki Łacińskiej, mają miejsce przejawy klasycznego antysemityzmu i antyizraelskiego antysemityzmu. W pewnych przypadkach jest to związane z nienawiścią do byłego Związku Radzieckiego, jak to miało miejsce w byłych radzieckich republikach bałtyckich i innych regionach, gdzie nienawiść do byłego Związku Radzieckiego przeplata się z nienawiścią do Żydów.
[Przyp. red: To prawda. Sowieci na zajmowanych przez siebie terenach starali się rozgrywać politykę na podłożu stosunków międzyetnicznych. Jako państwo internacjonalistyczne wykorzystywali do spraw politycznych mniejszości narodowe. Pośród nich znajdowali się także Żydzi. Było to później przenoszone przez innych rozdrażnionych mieszkańców na całość społeczeństwa żydowskiego, którego poszczególni członkowie byli także w wypadku wyznawania innych niż tolerowane przez Sowietów poglądów, szykanowani. Dramat następował po wejściu Niemców, nie tylko obwiniających o wszystko Żydów, ale i promujących swoje ludobójstwo, a nawet do niego przyuczających. To wkraczający Niemcy mieli pokazać, że rozwiązanie kwestii spornych za pomocą mordu jest akceptowalne. Szczególne żniwo zebrała śmierć w przedwojennej Republice Litewskiej (i terytoriach, które jej wojska zajęły), gdzie nacjonalizm był wyjątkowo silny oraz jeszcze większe na terenach południowo-wschodnich przedwojennej Polski, gdzie z pomocą Niemców zapanowali ukraińscy nacjonaliści z OUN posługujący się wyjątkowo zbrodniczą ideologią Dmytro Doncowa]

Czy władze i elity polityczne w postsowieckich państwach ponoszą odpowiedzialność za wzrost antysemityzmu?

Władze są zawsze odpowiedzialne za wszystko, co się dzieje w ich krajach, prawidłowe działania władz i sądów mogą stłumić, zahamować antysemickie nastroje.


Ostatnio 20 członków parlamentu izraelskiego z frakcji większościowej w Knesecie podpisało petycję do Juszczenki i Tymoszenko, w której jest mowa o narastaniu antysemityzmu na Ukrainie, rehabilitacji nazistowskich kolaborantów i rejestracji negującego Holokaust kandydata na prezydenta Siergieja Ratuszniaka. Czy zgadza się Pan z ich stanowiskiem? [Przyp. red: Juszczenko i Timoszenko nie tylko to tolerują, ale wręcz współpracują ze środowiskami kultywującymi zbrodniarzy z OUN]

Tak, wiem o tym. Jest to bardzo smutne zjawisko, ponieważ jest to precedens. Nie mówimy o szansach Ratuszniaka na wybór na stanowisko prezydenta Ukrainy (bo szans żadnych, moim zdaniem, oczywiście, nie ma), ale o samym fakcie rejestracji i uprawomocnienia kandydatury.

Niedawno, Kongres Ukraińskich Nacjonalistów (KUN) ogłosił wszystkich tych, którzy "całkowicie bezpodstawnie" próbują "obwiniać bohaterów OUN-UPA o współpracę z reżimem Hitlera" - "antyukraińskimi siłami ". Czy zgadza się Pan z tym stwierdzeniem? [Przyp. red: W ten sam sposób polscy Kresowanie, walcząc z kultem OUN-UPA oraz o pamięć ich ofiar są posądzani o rzekome bycie antyukraińskimi. W Polsce z takimi oskarżeniami występuje kultywujący UPA – Związek Ukraińców w Polsce]

Oczywiście, jest to, delikatnie mówiąc, dziwne stwierdzenie... Jednak muszę powiedzieć, że do naszych działań i wypowiedzi na temat tego czy innego kraju czasami "przyczepiają się" przedstawiciele sił, które żadnego związku z walką z antysemityzmem nie mają, ale zawsze są gotowe do krytykowania jednego lub drugiego państwa.

Dlatego chciałbym, aby tą kwestią bezpośrednio zajmował się Izrael i solidne organizacje żydowskie, ponadto musimy być ostrożni w wyborze sojuszników. Istnieje specjalne międzyparlamentarne forum do spraw walki z antysemityzmem i dla jego członków nie ma żadnej różnicy, gdzie dochodzi do przejawów antysemityzmu, oni z dowolnym krajem, bez uprzedzeń, gotowi są walczyć.

Dziennikarz mógł zadać urodzonemu w Czerniowcach ministrowi jeszcze jedno pytanie: Gdzie przez ostatnie 10 lat było wspomniane Forum Międzyparlamentarne, gdy na Ukrainie wznoszono dziesiątki pomników ludobójców polskiej i żydowskiej ludności?

Opracowanie: Wiesław Tokarczuk i Aleksander Szycht

<< wstecz
Liczba odwiedzin: 626592
projekt i idea : Aleksander Szycht & przyjaciele; wykonanie i obsługa inTARnet.pl; kontakt z redakcją: (kliknij tutaj)