23 lutego 2019 AKTUALNOŚCI W MEDIACH PUBLICYSTYKA Redakcja
IMPREZY PUBLIKACJE LITERATURA MULTIMEDIA GALERIA
Lista artykułów
2008-03-08
Żelazna kurtyna milczenia na zachodzie pęka
W dzisiejszym świecie, który postrzegany jest jako „globalna wioska” przepływ informacji jest jednym z kluczowych zagadnień. Informacja kształtuje opinię, wzbogaca pokazywany obraz wydarzeń. Prezentowanie materiału historycznego, pragnienie wzięcia udziału w szerszej dyskusji w środowisku naukowym wymaga obecnie przedstawienia danego zagadnienia nie tylko w języku polskim.Nieobecność przez długi czas podobnych prac, tłumaczonych na języki obce, poświęconych wybranym zagadnieniom dziejów Polski wpływała i jeszcze dziś wpływa niekorzystnie na postrzeganie obrazu Polski i Polaków – np. w odniesieniu do lat okupacji niemieckiej i pomocy Żydom, gdzie Polacy są często niesprawiedliwie przedstawiani jako kolaboranci i antysemici. Istnieją dwa czynniki, które uniemożliwiały prezentacje wielu istotnych zagadnień poza granicami kraju.
  Przede wszystkim istniała blokada informacyjna na prowadzenie obiektywnych badań nad wieloma obszarami historii takimi jak partyzantka antykomunistyczna, kwestia ziem polskich utraconych po 1945 r. czy opór społeczny wobec komunizmu. Drugi z powodów to zbyt niskie kwoty finansowe przeznaczane na publikacje w językach obcych przez instytucje bądź organizacje państwowe bądź społeczne. Ten ostatni problem wydaje się być nader aktualny.

Powoli rośnie jednak liczba prac w językach obcych, głównie w języku angielskim, francuskim i niemieckim dotyczących historii Polski. Poważnym wkładem są publikacje prezentujące zupełnie nieobecny do tej pory, bądź marginalizowany przez zachodnich historyków, problem zbrodni nacjonalistów ukraińskich na Polakach na terenach wschodnich II Rzeczpospolitej.

Do ciekawszych prac zaliczyć należy prace Władysława Dziemańczuka, Tadeusza Piotrowskiego, Mikołaja Terlesa i Wiktora Poliszczuka.
Prace tego ostatniego znane są dość dobrze w kraju. Niektóre przetłumaczone zostały na język angielski:
- Legal and political assessment of the OUN and UPA, Toronto 1997(1)
- Bitter truth : the criminality of the Organization of Ukrainian Nationalists (OUN) and the Ukrainian Insurgent Army (UPA) : (the testimony of a Ukrainian), Toronto 1999(2).


Kolejnym z autorów jest Władysław Dziemiańczuk, autor Polish self defence in Volhynia(3), wydanej przez Związek Ziem Wschodnich RP w Toronto.
Jak pisze, W dzisiejszym świecie media szczegółowo informują o masakrze Albańczyków przez Serbów w Kosowie. Nie znamy jednak dokładnej liczby Albańczyków zabitych w Kosowie. Wiadomo jednak, że liczba ta będzie na pewno kilkakrotnie razy mniejsza niż liczba Polaków mordowanych przez UPA na Wołyniu.
W Kosowie większość ludności została wypędzona z ich domów, podczas gdy na Wołyniu ukraińscy nacjonaliści nie dążyli do wypędzenia, a do zabicia wszystkich Polaków. Na tym polega różnica.

Serbowie przeważnie mordowali mężczyzn i wypędzali kobiety i dzieci. Ukraińscy nacjonaliści mordowali wszystkich Polaków, niezależnie od płci i wieku, plądrując ich domy. Polacy ci nie mogli powrócić do swoich domów, podczas gdy zezwolono na to Albańczykom z Kosowa. Serbowie wykorzystywali również porównywalnie bardziej „cywilizowane” metody zabijania, przeważnie rozstrzeliwując ofiary. Ukraińcy zaś używali najokrutniejszych metod torturowania ofiar przed ich śmiercią.

Jeśli przedstawiane są zbrodnie popełnione w Jugosławii, dlaczego starano się zapomnieć lub co gorsza ukryć okrutniejsze zbrodnie, które miały miejsce w przeszłości. Jest udowodnione, że zbrodnia, która nie została opisana [i otwarcie potępiona – przyp. autora] może powtórzyć się w przyszłości. Dowodem niech będzie Jugosławia i [konflikty – przyp. autora] w innych częściach świata.

Poza tym, identyfikując jednostki odpowiedzialne [za tego rodzaju zbrodnie – przyp. autora] musimy również potępić organizacje, które wychowywały kryminalistów. Jako społeczeństwo musimy dążyć do tłumienia wszelkich nacjonalizmów. Na politykach i dziennikarzach spoczywa wielka odpowiedzialność, by nie dopuścić, by podobne wydarzenia powtórzyły się w przyszłości. Musimy dbać by ludzka godność i tolerancja były zawsze respektowane.

Podczas II wojny światowej wielu Polaków oddało swoje życie w obronie wiary. 12 czerwca 1999 r. w Warszawie papież Jan Paweł II beatyfikował 108 księży, zakonników, sióstr zakonnych i osób świeckich, którzy byli ofiarami Niemców. Nie wymienieni zostali ci ludzie, którzy zginęli z rąk komunistów i ukraińskich nacjonalistów ponieważ dowody [na ich męczeńską śmierć – przyp. autora] zostały ukryte przez Ukraińców i Rosjan(4).
Spierać się oczywiście można tylko z autorem, że mimo wszystko jest więcej niż wystarczająca ilość dowodów, na politykę eksterminacji osób duchownych.

Autor opisując dramatyczną sytuację polskiej samoobrony na Wołyniu podkreśla, że nie przygotowana ona była na tak niesłychany wzrost akcji antypolskich podejmowanych przez OUN i jego zbrojne ramię, UPA.(5) Autor zwraca uwagę na problem wciąż nieodkrytych bądź zapomnianych miejscach pochówku ofiar zbrodni. Starano się bowiem ukryć te miejsca, jak to robiono z Katyniem.(6) Do ekshumacji dochodzi zaś bardzo rzadko, gdyż efekty prowadzonych prac ekshumacyjnych pokazałyby ukrytą i odrażającą naturę akcji, których dopuściła się UPA.(7)

Maciej Terles to autor książki Ethnic cleansing of Poles in Volhynia and Eastern Galicia 1942-1946. Warto zwrócić uwagę na jeden z komentarzy autora: Trudno wyobrazić sobie jak ludzie, z którymi Polacy koegzystowali od wieków mogli niespodziewanie chwycić za siekiery i widły i ruszyć z nimi przeciwko polskim sąsiadom.(8) Autor podkreśla, że książki, jak ta, mają na celu wypełnienie pełnej luki w przedstawianym na Zachodzie obrazie II wojny światowej. Wskazuje na skalę popełnionych zbrodni: Olbrzymie straty poniesione przez polską ludność cywilną w południowo-wschodniej Polsce nie były rezultatem akcji zbrojnych. To była zaplanowana i systematyczna masakra bezbronnej ludności cywilnej. My, Polacy, jesteśmy zobowiązani pamiętać o tych tysiącach naszych współbraci pomordowanych, często z niewyobrażalnym bestialstwem, podczas tej kampanii podjętej przez frakcje ukraińskich nacjonalistów, której celem było zniszczenie kilkuwiecznej polskiej obecności [na tych terenach – przyp. autora].(9) Jakże wymownie brzmią porównania popełnionych przez UPA zbrodni na Polakach z innymi o wiele bardziej znanymi na Zachodzie przykładami bestialstwa tamtych czasów: Dwadzieścia dwa tysiące polskich oficerów zostało zamordowanych przez sowiecką służbę bezpieczeństwa w Katyniu i Miednoje w 1940 r. Ponad dziesięciokrotnie większa liczba Polaków zginęła z rąk ukraińskich frakcji [nacjonalistycznych – przyp. autora] na Wołyniu i we Wschodniej Galicji (Małopolska Wschodnia), na polskich południowo-wschodnich terenach pogranicznych. Zginęło tam tak wielu Polaków, co podczas Powstania Warszawskiego 1944 r. Liczba polskich ofiar na terenach południowo-wschodnich przekracza straty, jakie ponieśli Japończycy podczas zniszczenia Hiroszimy i Nagasaki w wyniku zrzucenia bomby atomowej.(10) Należy dodać, że autor pisząc o dziesięciokrotnie większej liczniejszej grupie pomordowanych winien raczej użyć sformułowania „obywateli polskich”. Samych Polaków zginęło z całą pewnością najmniej 100 tys. Do czego doliczyć należy obywateli polskich różnych narodowości łącznie z Ukraińcami – ofiarami UPA. Liczba ta oczywiście mogłaby ulec zwiększeniu po przeprowadzeniu ekshumacji.
Ostatnią z osób, których prace chciałbym przedstawić jest Tadeusz Piortowski, autor m.in. tych oto obszernych pozycji:
- Genocide and Rescue in Wolyn. Recollections of the Ukrainian Nationalist Ethnic Cleansing Campaign Against the Poles During World War II, Jefferson, North Carolina and London 2000.(11)
- Poland’s Holocaust: Ethnic Strife, Collaboration with Occupying Forces and Genocide of the Second Republic 1918-1947, 1998
W książce Genocide and Rescue...
napisał m.in. Nie wolno nikomu oskarżać całego ukraińskiego narodu jako całości za zbrodnie (...). Były to bowiem głównie czyny UPA oraz SKW. (...) Nie wolno mieszać ukraińskich nacjonalistów z ukraińskim narodem.(12)
Jako polscy obywatele, ci „bojownicy o wolność” rozpoczęli kampanię czystek etnicznych na terenach południowo-wschodnich II RP podczas II wojny światowej, traktując ją jako środek prowadzący do budowy niepodległości Zachodniej Ukrainy w okresie powojennym. (...) Wolność za każdą cenę była ich mottem. Zapłatą za to okazała się hańba.
(13)

Piotrowski miał trzy lata, gdy zmuszony był z całą rodziną uciekać z terenu Wołynia przed ukraińskimi nacjonalistami(14). Swoje wspomnienia oraz swoich bliskich opisał w książce: Vengeance of a Polish Family’s Ordeal Under Soviet Aggression, Ukrainian Ethnic Cleansing and Nazi Enslavement and Their Emigration to America z 1995 roku. Jest również autorem opracowania Ukrainian integral nationalism – chronical assesment and bibliography, Alliance of Polish Eastern Provinces, Toronto 1997, jak również krótkiego szkicu Polish-Ukrainian Relations During World War II. Ethnic Cleansing in Volhynia and Eastern Galicia(15). Jak podkreślił w tej ostatniej pracy, konieczne jest informowanie o tym ciągle zapomnianym holokauście na polskich terytoriach wschodnich, lub jak kto woli, Zachodniej Ukrainie, popełnionym na polskiej ludności przez OUN-UPA.(16)

Pomimo obfitego materiału wydawanego w kraju, jedynie solidnie udokumentowane publikacje tłumaczone na języki obce są w stanie ukazać szerszemu kręgowi odbiorców tę przemilczaną zbrodnię XX wieku.

Tomasz Sudoł

1. Wydanie ukraińskie: Politična i juridična ocinka OUN i UPA, Toronto 1997, wydanie polskie: Ocena polityczna i prawna OUN i UPA, Toronto 1997.
2. Najpierw w j. ukraińskim: Hirka pravda : zločinnist' OUN-UPA (spovid' ukranca),Toronto 1995 następnie po polsku: Gorzka prawda : zbrodniczość OUN-UPA : (spowiedź Ukraińca), Toronto-Warszawa 1996.
3. Wł. Dziemiańczuk, Polish self defence in Volhynia, Alliance of Polish Eastern Provinces, Toronto 1999. Autorstwa Dziemiańczuka jest również książka Wybaczyć nie znaczy zapomnieć, Związek Ziem Wschodnich RP, Toronto 1996.
4. Wł. Dziemiańczuk, s. 8-9
5. Tamże, s. 14
6. Tamże, s. 111
7. Tamże, s. 113
8. Maciej Terles, Ethnic cleansing of Poles in Volhynia and Eastern Galicia 1942-1946, ZZWRP, Toronto 1993, s. 5
9. Tamże, s. 7
10. Tamże, s. 7
11. Książkę tą dedykował autor polskim ofiarom na terenie Wołynia oraz Ukraińcom, niosącym pomoc Polakom, mordowanym przez UPA.
12. Genocide and Rescue in Wolyn. Reccolections of the Ukrainian Nationalist Ethnic Cleansing Campaign Against the Poles During World War II, Jefferson, North Carolina and London 2000, s.4 SKW (Samoobronni Kuszczowi Widdiły) to oddziały samoobrony ukraińskiej, współpracujące z oddziałami UPA, działające pod kierunkiem OUN.
13. Tamże, s. 4
14. Tadeusz Piotrowski jest obecnie profesorem socjologii na University of New Hampshire w Manchasterze.
15. Publikacja wydana przez Adam Mickiewicz Foundation w Toronto w 1995 r. Stanowi zapis przemówienia wygłoszonego w AMF w Tornoto w dniu 2 lutego 1995 r.
16. Tadeusz Piotrowski, Polish-Ukrainian Relations During World War II. Ethnic Cleansing in Volhynia and Eastern Galicia, Toronto 1995, s. 6

<< wstecz
Liczba odwiedzin: 626607
projekt i idea : Aleksander Szycht & przyjaciele; wykonanie i obsługa inTARnet.pl; kontakt z redakcją: (kliknij tutaj)