18 października 2017 AKTUALNOŚCI W MEDIACH PUBLICYSTYKA Redakcja
IMPREZY PUBLIKACJE LITERATURA MULTIMEDIA GALERIA
Lista artykułów
2012-05-28
Katz do Snydera o nazistowskim przywódcy Litwy
Sprawa ponownego pochówku Juozasa Ambrazevičiusa - marionetkowego prezydenta, podczas II wojny światowej kolaborującego z III Rzeszą nadal budzi emocje.
Dovid Katz. Fot. arts.monash.edu.au
Dovid Katz, który pełnił funkcję profesora wizytującego na Studiach Judaistycznych w Yale w latach 1989-1999, zaś od roku 1999 do 2010 wykładowcy języka jidysz, literatury i kultury na Uniwersytecie Wileńskim na Litwie napisał do prof. Tymothyego Snydera list. Dotyczy on zbyt łagodnej wypowiedzi słynnego historyka, komentującego sprawę pochówku litewskiego prezydenta - nazisty. Sam Katz obecnie mieszka w Wilnie, gdzie redaguje stronę wwwDefendingHistory.com i ma okazję obserwować wzrost nienawiści do mniejszości narodowych na terenie Litwy. Litewscy, podobnie jak i kolaborujący - ukraińscy nacjonaliści ochotniczo brali bardzo aktywny udział w holocauście. Ich antysemityzm zaprezentował się w innej skali, niż Polaków, pośród których znaleźli się szmalcownicy, z całą stanowczością karani przez polskie podziemie.
 Niegdysiejszy artykuł w Der Spieglu, omawiający inne narody współpracujące w ludobójstwie Żydów z Niemcami w czasie II wojny światowej był uważany przez nas Polaków jako niesprawiedliwy, ponieważ przysłowiowo „wrzucał nas do jednego worka” z antysemickimi działaniami ukraińskich i litewskich nacjonalistów. W liście wymieniony jest Jan Gross, który przez środowiska patriotyczne w Polsce traktowany jest jako ten, który zmienia proporcje polskiego antysemityzmu tj. powiększa jego skalę i powoduje współczesny jego wzrost. Prezentujemy poniższy list jako swoistą ciekawostkę.

List otwarty do profesora historii Uniwersytetu Yale, Timothy'ego Snydera

21 maja 2012 r.

Profesor Timothy Snyder z Yale University, autor słynnej (i kontrowersyjnej) książki "Bloodlands",został sprowadzony na Litwę w zeszłym tygodniu na sympozjum na temat Holokaustu, uczestniczył w nim także dyrektor YIVO w Nowym Jorku. W tym samym tygodniu, rząd litewski sprowadził do ojczyzny, pochował z honorami i zorganizował szereg imprez dla uhonorowania nazistowskiego marionetkowego premiera z 1941 prze, który podpisał się pod niemieckim rozkazem zmuszających wszystkich Żydów w Kownie do przeniesienia się do getta.

Drogi Timothy,
Pozdrawiam i przepraszam, że rozminęliśmy się w Wilnie tym razem. Piszę w kontekście naszej ciągłej i pełnej szacunku rozmowy, która rozpoczęła się na łamach "The Guardian" (dzięki Mattowi Seatonowi, ze szczególnym udziałem Efraima Zuroffa) już w 2010 roku (I, II, III, IV); kontynuowanej poprzez spotkania w Yale, konferencję w Melbourne, Australia, w 2011 roku (dzięki Markowi Bakerowi, z udziałem Jana Grossa i Patricka Desbois), a ostatnio z okazji mojej recenzji Twojej książki "Bloodlands" (wraz z Alexandrem Prusinem "Ziemie pomiędzy"), w "East European Jewish Affairs".
.
We wspomnianej recenzji miałem do czynienia z szeregiem kwestii spornych, które są na bieżąco omawiane w kontekście Holokaustu w Europie Wschodniej i wysiłków podejmowanych, aby wykorzystania środki z budżetów państwa do obniżenia znaczenia tego ludobójstwa w wielu krajach, zwłaszcza w krajach bałtyckich.

Ale poprzednie dyskusje nie mają związku z kłopotliwą kwestią, z którą zwracam się do Ciebie dzisiaj: a jest nią stałe instrumentalizowanie i nadużywanie Twojej ważnej pracy przez dobrze naoliwione finansowo przez rządy ultra-nacjonalistyczne i często antysemickie siły w Europie Wschodniej, które (niesłusznie) znajdują w Twojej pracy amunicję dla siebie - dla przesuwania się w kierunku Ruchu Podwójnego Ludobójstwa, który osiągnął swoje apogeum w 2008 roku w tekście Praskiej Deklaracji, w kierunku kreowania pewnego rodzaju "złożoności sytuacji", na którą przyzwyczajono się regularnie powoływać, szczególnie tutaj, w krajach bałtyckich, jako na eufemizm dla tego, co nazywa się teraz zaciemnianiem obrazu Holocaustu.

Istnieje, niestety, w kręgach nacjonalistycznych i antysemickich w niektórych państw Europy Wschodniej ruch oczyszczający lub realnie gloryfikujący miejscowych kolaborantów i współsprawców Holokaustu (którzy przede wszystkim, zazwyczaj, są uwiarygadniani jako "antysowieccy" i "antyrosyjscy"). Na Litwie tylko tego typu wysiłek idzie w parze z tragicznym dążeniem do jednoczesnego obwiniania ofiar, poprzez próby stawiania przed Sądem za zbrodnie, przy braku jakichkolwiek dowodów, ocalonych z Holokaustu, którzy żyją, ponieważ dołączyli do antyhitlerowskiego ruchu oporu. Ani jeden z tych karkołomnych przypadków nie doprowadził jeszcze do publicznych przeprosin, nawet 90-letniej dr Rachel Margolis w Rechovot, która wciąż marzy o jednej ostatniej wizycie w rodzinnym Wilnie.

Jak podano w DefendingHistory.com we wrześniu ubiegłego roku, ministerstwo spraw zagranicznych było gospodarzem wydarzenia w Wilnie we wrześniu 2011 roku, obejmującego między innymi przemówienie lokalnego czołowego historyka, w którym stwierdził (niesłusznie), że Twoja książka oferuje wsparcie dla potępienia żydowskich partyzantów, którzy walczyli przeciwko nazistom. W maju 2011 roku, historyk mówiący w litewskim radiu przechwalał się, że "nie wszystko jest stracone", a to dzięki książce "Bloodlands".


Nawet wcześniej, pod koniec 2010 roku, skrajnie prawicowa produkcja filmowa zacytowała Cię jako konsultanta - ekspertów w projekcie gloryfikującym członków Frontu Aktywistów Litewskich (LAF) sprawców zabójstw i okaleczeń żydowskich cywilów w dziesiątkach miast litewskich jeszcze przed wkroczeniem nazistów (i którzy ogłosili swoje zamiary [w stosunku do Żydów] zanim jeszcze wojna się zaczęła). (Wierzę, że wycofasz się z tego projektu i oferują moje wyprzedzające gratulacje za to, że tak postąpisz).

Timothy Snyder. Fot. wikipedia.
Ale ten epizod w jakiś sposób łączy się z wydarzeniami bieżącego tygodnia. Ci sami ultranacjonalistyczni filmowcy zapowiedzieli niedawno swoją premierę, w niedzielę 20 maja 2012 roku, w Kownie, nowego "dokumentalnego" filmu, sławiącego Juozasa Ambrazevičiusa, (później Brazaitisa), w 1941 roku nazistowskiego marionetkowego "premiera" w Kownie, którzy podpisał się pod postanowieniem o utworzenie obozu koncentracyjnego dla Żydów, zawierającego wymóg, że "wszyscy Żydzi z Kowna" muszą być przesiedleni w ciągu czterech tygodni do getta.

Premiera nowego filmu odbyła się wczoraj 20 maja w Kownie, będąc czymś w rodzaju wielkiego finału czterech dni uroczystości finansowanych przez litewski rząd (17, 18, 19, 20 maja) skoncentrowanych wokół pogrzebu z wszystkimi honorami i w sposób wyszukany honorującego marionetkowego nazistowskiego premiera z okresu II Wojny Światowej.

Jaki związek mają te wydarzenia z Tobą, czy z dyrektorem YIVO z Nowego Jorku, który przyłączył się do Ciebie? Mówiąc wprost - absolutnie nic. W rzeczywistości, ludzie ze społeczności żydowskiej tu w Wilnie są przekonani, że Ty (i on) zaakceptowałeś zaproszenie na sympozjum w maju 2012 roku i związane z nim uroczystości na Litwie, ponieważ nie miałeś pojęcia, że Wasza obecność zbiegnie się z na długo wcześniej planowaną gloryfikacją głównego kolaboranta - współsprawcy Holokaustu.

Ale kiedy takie rzeczy się zdarzają, konieczne staje się reagowanie, jeśli nie poprzez przesunięcie terminu własnego przyjazdu, to przynajmniej, potem, poprzez jednoznaczną, moralnie jasną wypowiedź.

Wydarzenie uświetnione obecnością historyka z Uniwersytetu Yale i szefa YIVO, zbiegające się w czasie ze sponsorowanymi przez państwo uroczystościami gloryfikującymi i honorującymi kolaboranta, zostało wykorzystane, po pierwsze: by odwrócić uwagę zagranicznej opinii publicznej i dyplomacji od związanej z Ambrazevičiusem-Brazaitisem furii, z jaką został napisany w ubiegłym tygodniu protest z B'nai B'rith Wiesenthal Center, będący petycją międzynarodową, i od krytyki pozostałej społeczności żydowskiej Litwy, po drugie: aby wykorzystać Twoje doświadczenie dla legitymizowania tych wydarzeń. Wszakże jeśli profesor Yale i szef YIVO chętnie pojawiają się w tym samym tygodniu w związku z Holokaustem, i nie występują publicznie i stanowczo przeciwko jednoczesnej gloryfikacji kolaboranta, to nie może być taka ważna sprawa...

To było smutne, że żaden z Was nie potępił publicznie uroczystości ku czci Ambrazevičiusa-Brazaitisa podczas sympozjum na temat Holokaustu na Litwie. Jednakże, pojawiało się pytanie w wywiadzie z Tobą.

Według tekstu wywiadu opublikowanego w "15min.lt" w dniu 18 maja 2012 roku (i przez wzgląd na Wszechmocnego, proszę, powiedz nam, że oni Cię błędnie zacytowali), Twoja odpowiedź na pytanie o sprowadzenie do ojczyzny, uhonorowanie i pogrzeb nazistowskiego marionetkowego premiera, które to wydarzenia odbyły się w trakcie Twojej wizyty, była następująca:

"Zamierzam w tym przypadku moje słowa dobrać bardzo starannie. Myślę, że zanim się ponownie kogoś pochowa, warto się bardzo starannie zastanowić i zapewnie odczekać bardzo, bardzo długo, ponieważ po ponownym pogrzebaniu kogoś, nie można go ponownie pochować jeszcze raz."

Czy to naprawdę wszystko, co masz do powiedzenia litewskiemu społeczeństwu, podczas Twojej wizyty tutaj, patrząc na ostatnią z litanii sponsorowanych przez rząd uroczystości ku czci kolaborantów i sprawców litewskiego Holokaustu, z częstym wykorzystaniem Twojego własnego nazwiska i Twojej własnej książkę jako artylerii ?

Podczas tego ostatniego tygodnia, bardzo odważni litewscy obywatele (którzy pozostają tutaj i nawet muszą często stawić czoła konsekwencjom dla ich kariery) podnieśli swoje dumne głosy w godnym szacunku proteście. Należą do nich członkowie parlamentu Vytenis Povilas Andriukaitis i Algirdas Sysas, członek Parlamentu Europejskiego Leonidas Donskis; politolog Darius Udrys, były redaktor naczelny żydowskiej lokalnej gazety, Milan Chersonski; dziesiątki obywateli litewskich, którzy podpisali się pod petycją Krystyny Anny Steiger; i na koniec, mała resztka społeczności żydowskiej, która wystosowała odważną deklarację we współpracy z Muzeum Żydowskim.

Jako słynnego profesora wkrótce wracającego do Yale, chciałbym z ogromnym szacunkiem poprosić Cię o ponowne rozważenie treści Twojej publicznej reakcji na wydarzenia tego tygodnia. Możesz wyrazić to znacznie bardziej elokwentnie i elegancko. Tu jest tylko pierwsza myśl:
"Jest z pewnością wiele historycznych zawiłości, lecz jako prawdziwy przyjaciel Litwy, muszę wam powiedzieć szczerze, że finansowanie przez państwo uhonorowania nazistowskiego marionetkowego premiera, którego sumienie obciążają masowe mordy na litewskich Żydach, który rzeczywiście podpisał rozkaz o odizolowaniu prześladowanych i gorszych obywateli, będących Żydami, jest najgorszą z możliwych wiadomości, jakie wasz rząd może przekazać światowej opinii publicznej. Jest to tragiczna pomyłka, i gdybym wiedział, to wydarzenia te pokrywają się z terminem mojej wizyty, to bym poprosił o możliwość przyjazdu w innym tygodniu, z szacunku dla ofiar Holocaustu. Jako ktoś, kto z pasją podziela powody, dla których edukujecie Zachód w kwestii zbrodni stalinowskich, muszę powiedzieć, że wydarzenie tego rodzaju całkowicie niweczy ten szlachetny wysiłek".

Życząc Ci, jak zawsze, wszystkiego najlepszego
Dovid Katz


<< wstecz
Liczba odwiedzin: 609708
projekt i idea : Aleksander Szycht & przyjaciele; wykonanie i obsługa inTARnet.pl; kontakt z redakcją: (kliknij tutaj)