22 października 2018 AKTUALNOŚCI W MEDIACH PUBLICYSTYKA Redakcja
IMPREZY PUBLIKACJE LITERATURA MULTIMEDIA GALERIA
Lista artykułów
2011-05-17
Węgrzy poproszeni o pomoc dla Wilniuków
Pod ambasadą Republiki Węgierskiej zebrali się przedstawiciele organizacji pozarządowych, by prosić o ratunek dla Wilnian. Do przybyłych wyszedł konsul.
Fot. Łukasz Niewiadomski.
Wzdłuż wąskiego fragmentu chodnika, w sobotnie popołudnie, 14 maja, o godzinie 14.00, naprzeciw ambasady rozstawili się z transparentami ci, którym nie jest obojętny los szykanowanej mniejszości polskiej na Litwie. Stanowiło to tło akcji złożenia apelu na piśmie, w powyższej sprawie do władz Węgier, pełniących do 30 czerwca przewodnictwo w Unii Europejskiej. Miłym gestem ze strony węgierskiej ambasady był fakt, że zebranych przywitał konsul, pan Dr Varga Szabolcs.

14 maja przed ambasadą Węgier. Fot. Adam Laube.


 W kierunku przybyłych od strony ambasady skierowane były kamery i mikrofony dziennikarzy. Zebrani trzymali węgierskie flagi oraz transparenty m.in. z napisem Prosimy o pomoc dla Polaków dyskryminowanych na Litwie. Przewodniczący Memoriae Fidelis odczytał pismo wyjaśniające powód przybycia pod ambasadę Węgier oraz dlaczego warto wykorzystać sytuację, iż to właśnie Węgrzy mają stanowisko kierownicze w Unii Europejskiej.


Adam Chajewski odczytuje "Apel do Prezydencji Węgierskiej".Fot. Adam Laube.


Szanowni Państwo!

Zebraliśmy się pod ambasadą Republiki Węgierskiej, by apelować o pomoc dla Polaków na Wileńszczyźnie, ze strony państwa, które przewodniczy Unii Europejskiej. Węgrzy są ponadto od wieków naszymi przyjaciółmi. W czasach trudnych, poprzez wieki, w momentach decydujących, gdy ważyły się polskie losy mogliśmy zawsze na nich liczyć. Szli nam z odsieczą bezinteresownie. My za swój obowiązek uważaliśmy to, by się odwzajemnić. Tak różna mowa, tak niepodobne do siebie języki, a mimo wszystko wzrastało między nami braterstwo. Ileż to węgierskich kul nasze wojska wystrzelały do swoich nieprzyjaciół, ileż to polskich szabel raziło przeciwników naszych bratanków.


Aleksander Szycht wraz z delegacją MF wręcza konsulowi apel. Fot. Adam Laube.


Kontrastują z tym stosunki z Litwą, państwem z którym Polska była przecież nie mniej związana. Język, który dziś przyjęto uważać za litewski, a nie był on językiem urzędowym Wielkiego Księstwa Litewskiego, także dość znacznie się różnił. Nie był jednak, z pewnością odleglejszy od polskiego, niż mowa naszych węgierskich przyjaciół. Wręcz przeciwnie. Pomimo to tu po kilku wiekach zaczęła narastać wrogość. Podawane powody były rozmaite. Jednakowoż jakie by nie były. I w relacjach z Węgrami były wyjątki, w postaci nieporozumień, czy inaczej widzianych sojuszy, ale nigdy, absolutnie nigdy nie wpłynęły na zakończenie przyjaźni, a tym bardziej zrodzenie się nienawiści. Narody nasze starały się sobie pomagać nawet kiedy dokonywali zupełnie różnych politycznych wyborów. Słaby bowiem byłby to przyjaciel, który odwróciłby się w trudnych chwilach lub obraził się, po wyrażeniu przez drugiego innej opinii. A już w ogóle jest nie do pomyślenia, aby działał na jego szkodę lub szkodę drogich mu ludzi i nie odpowiadał bezinteresownie na gesty dobrej woli. Takim słabym przyjacielem jest Republika Litewska, tak różniąca się od węgierskich bratanków.


Fot. Adam Laube.


Dziś raz jeszcze chcieliśmy prosić o pomoc węgierskich przyjaciół. Wiemy, że nas rozumieją, ponieważ to właśnie z nimi porozumieć się było najłatwiej. Węgrzy rzucali już wyzwanie wielkim reżimom, które prawa człowieka i obywatela miały za nic. Teraz chcemy prosić, aby dopóki kierują Unią Europejską nie zapomnieli o Polakach na Litwie. 30 czerwca państwo nasze przejmuje przewodnictwo, jednak czas nagli, bowiem antypolska uchwała uderzająca w polskie szkolnictwo na Wileńszczyźnie wchodzi w życie po wakacjach.

Boratojink szegitszetek!
[Bracia pomóżcie! – pisane tak, jak się wymawia]


Fot. Adam Laube.


Po tym wstępie, Adam Chajewski, członek stowarzyszenia Memoriae Fidelis i wiceprezes Federacji Organizacji Kresowych odczytał Apel do Prezydencji Węgierskiej, adresowany do premiera Viktora Orbana. Następnie Aleksander Szycht, reprezentujący MF, wręczył konsulowi pismo w towarzystwie dwóch studentek, trzymających flagę: węgierską i polską.


Fot. Adam Laube.


Podczas akcji krzyczano hasła: „Bracia pomóżcie” oraz to samo w wersji węgierskiej, a także Polak, Węgier dwa bratanki!”. Następnie zebrani udali się symbolicznie, na chwilę, przed ambasadę litewską, ponieważ pragnęli przypomnieć przedstawicielom władz litewskich, że nie zrezygnują w walki o prawa litewskich Polaków. To na tę krótką wizytę, pod litewskim gmachem przyniesiono plakat przedstawiający prezydent Grybauskaite, jako głowę państwa reżimowego a’la Korea Północna. Odczytano tutaj także apel do prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, aby zechciał zająć się obroną praw litewskich Polaków.


Fot. Adam Laube.


Panie prezydencie!

Apelujemy do Pana, by zajął się Pan obroną praw wileńskich Polaków, ponieważ z dość niewielu dotychczasowych Pana Prezydenta inicjatyw nic dla poprawy ich losu nie wyniknęło. Nie musiałaby być to Pana wina, bowiem dużo zależy też od dobrej woli strony litewskiej, której nie ma i realnie spoglądając nigdy nie było. Rażą jednak Panie Prezydencie inicjatywy, zapraszania prezydent Dalii Grybauskaite, która bierze udział w zorganizowanej akcji rugowania polskości na Litwie oraz przechodzi do porządku dziennego nad nagonką zorganizowaną na litewskich Polaków. Zapraszał Pan Panie Prezydencie litewską głowę państwa 11 listopada i jeździł Pan na Litwę. Dla wileńskich Polaków nie wyniknęło z tego nic, a wręcz prezydent Grybauskaite podpisała antypolską uchwałę o szkolnictwie na Litwie. Był to gest praktycznie gorszy od tego co spotkało przed śmiercią Pana poprzednika, przebywającego w Wilnie, gdy sejm litewski podjął niekorzystną decyzję w sprawie pisowni polskich nazwisk. Polskie szkoły na Litwie są bowiem sprawą nieporównywalnie ważniejszą, niż nawet mająca znaczenie pisownia polskich nazwisk.


Fot. Adam Laube.


Teraz znów przechodzi Pan do porządku dziennego nad tym, co dzieje się z Polakami na Litwie, zapraszając prezydent tego kraju 30 czerwca do Krasnogrudy, nad granicę polsko-litewską na uroczystość przejęcia przewodnictwa przez Polskę. Można to odczytać jako gest oddania pola litewskim szowinistom. To tworzenie po raz kolejny fasadowej przyjaźni, która stanowiła osłonę dla krzywdzenia Polaków na Litwie przez 20 lat. Po tym wszystkim co nastąpiło nobilituje Pan jeszcze Dalię Grybauskaite, oferując jej specjalne miejsce na uroczystości. To sygnał, że Polakom litewskim można zrobić wszystko, a polski prezydent nie tylko nie zareaguje, ale wręcz wykaże ciepły gest ponieważ obawia się wykonać jakikolwiek inny, który jest w trudnej sytuacji potrzebny. Miejsce na honorowej trybunie winno być nagrodą za dotychczasową współpracę.


Fot. Adam Laube.


Panie prezydencie podobno pochodzi Pan z Wileńszczyzny i utożsamia się Pan z jej polskimi mieszkańcami. Jednakowoż, jeśli nie zadba Pan o swoich krajan, Polaków z ukochanego podobno przez siebie regionu, to jak zadba Pan o pozostałych rodaków?


Aleksander Szycht


Fot. Adam Laube.



Fot. Adam Laube.



Fot. Adam Laube.



Rozmawiają Dr Varga Szabolcs, konsul Węgier i Aleksander Szycht,
przewodniczący Memoriae Fidelis. Fot. Adam Laube.



Fot. Adam Laube.



Fot. Adam Laube.



Fot. Adam Laube.



Fot. Łukasz Niewiadomski.



Fot. Łukasz Niewiadomski.



Na zdjęciu charakterystyczny plakat - Władze Litwy zakłamane,
jak te z Korei Północnej. Fot. Łukasz Niewiadomski.



Fot. Łukasz Niewiadomski.



Fot. Łukasz Niewiadomski.



Fot. Łukasz Niewiadomski.



Fot. Łukasz Niewiadomski.



Fot. Jacek Marczyński.



Fot. Jacek Marczyński.



Fot. Jacek Marczyński.



Fot. Jacek Marczyński.



Fot. Jacek Marczyński.



Fot. Jacek Marczyński.



Fot. Jacek Marczyński.



Przechodzenie pod ambasadę litewską. Fot. Jacek Marczyński.



Fot. Jacek Marczyński.



Fot. Jacek Marczyński.



Fot. Adam Laube.



Fot. Adam Laube.



Fot. Adam Laube.



Fot. Adam Laube.



Fot. Łukasz Niewiadomski.



Fot. Łukasz Niewiadomski.



Fot. Łukasz Niewiadomski.



Fot. Łukasz Niewiadomski.



Fot. Jacek Marczyński.



Fot. Jacek Marczyński.



Fot. Jacek Marczyński.



Fot. Jacek Marczyński.


<< wstecz
Liczba odwiedzin: 621489
projekt i idea : Aleksander Szycht & przyjaciele; wykonanie i obsługa inTARnet.pl; kontakt z redakcją: (kliknij tutaj)