23 lutego 2019 AKTUALNOŚCI W MEDIACH PUBLICYSTYKA Redakcja
IMPREZY PUBLIKACJE LITERATURA MULTIMEDIA GALERIA
Lista artykułów
2011-02-02
Odsiecz Wileńska
Husarzy pod wejściami do metra w centrum, młodzi ludzie przykuci sznurami, łańcuchami i kajdankami do banera w kolorach flagi Litwy, wszystko mogli oglądać mieszkańcy stolicy.
Fot. 1-5,7 TVN24, 6 i 8 Wilnoteka.
Transparenty pod ścianą o treściach: Nie bądźmy obojętni na krzywdy Polaków na Litwie z dopiskiem Największe zło to tolerować krzywdę. – Platon, czy Stop dyskryminacji Polaków na Litwie nie były jedyną oznaką aktywności protestujących. Rozdawano ulotki o dyskryminacji Polaków na Litwie oraz zbierano podpisy przeciwko uchwale uderzającej w polską oświatę na Wileńszczyźnie. Pomimo niekorzystnego terminu, sesji egzaminacyjnej na uczelniach bądź ferii, jak w przypadku studentów UW oraz sporego mrozu happening zgromadził od 30 w porywach do 40 osób. Od czasu do czasu dołączali się także przechodnie. Protest trwał godzinę, choć uczestnikom dawał się we znaki mróz.
Protestowano między 1 lutego 17.00 a 18.00. Bezpośrednio przed protestem o 16.15 delegacja stowarzyszenia Memoriae Fidelis oraz Federacji Organizacji Kresowych złożyła pismo w Biurze Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka przy OBWE - wzywające do zajęcia się problemem dyskryminacji Polaków na Litwie. Przewodnictwo w tej instytucji objęła od początku roku Litwa. Symboliczne znaczenie mieli więc husarzy i pancerni na koniach, bowiem to tacy żołnierze odbijali dla Litwy zdobyte przez państwo moskiewskie ziemie. Dziś natomiast ich potomkowie są przez władze Republiki Litewskiej traktowani po macoszemu.

Happening był na tyle barwny, że większa część protestujących odeszła nieco dalej zasilając publiczność i rozrywając grupę na dwie części. Organizatorzy nie byli z tego powodu specjalnie zadowoleni, ale taka już jest specyfika tego miejsca, gdzie jak mawiają nawet na garnkach i stołkach przygrywają. Odczytano oświadczenie protestujących, a następnie przez mikrofon przemawiał Adam Chajewski.



Nie zaprezentowano jedynie dość komicznego tekstu znalezionego na stronie ambasady Republiki Litewskiej, która informuje, że polskie samorządy w rejonie solecznickim wywierają presję na uczniów by nie uczęszczali do litewskich szkół. Tekst w zawoalowany sposób sugeruje, że to polscy samorządowcy naruszają prawa obywatelskie Litwinów z wyboru (sic!). Poniżej prezentujemy kompletne materiały przygotowane przez protestujących: oświadczenie, treść ulotki, pismo do OBWE oraz tekst ze strony ambasady.



Pismo odczytane przez A. Szychta

Zebraliśmy się, ponieważ sytuacja szykanowanych na Litwie Polaków jest coraz trudniejsza, zaś wiedza społeczna w Polsce na ten temat nadal znikoma. Jeśli społeczeństwo cokolwiek na ten temat wie - to najwyżej, iż są jakieś problemy z pisownią polskich nazwisk w paszportach litewskich. Jest to problem istotny, choć z pewnością nie najważniejszy. Tym mającym największe znaczenie jest regularny i przybierający na sile proces niszczenia przez litewskie władze polskiego szkolnictwa, by wyrugować polski ze środowiska szkolnych kolegów, gdyż porozumiewanie się konkretnym językiem na lekcjach i na przerwach, na szkolnych zabawach ma wbrew pozorom dużo większe znaczenie niż język używany w rozmowie w domu z rodzicami. Rodzice są bezbronni i poddawani naciskowi oraz obawom, że ich dziecko kończące polską szkołę nie będzie miało dobrej przyszłości ,mówiąc z polskim akcentem.
To sytuacja, jakiej nie doświadczają Litwini w Polsce od polskiego społeczeństwa, któremu pojęcie Litwin kojarzy się przecież bardzo dobrze. Mało kto wie, że społeczeństwo litewskie pod wpływem swoich władz i mediów, nie tylko tego nie odwzajemnia, ale wręcz w sporej części traktuje Polaków z pogardą. Nie muszę władze litewskie naszej miłości odwzajemniać, choć o tym marzymy. Ale żądamy dla nas, a mamy do tego prawo – szacunku - i o niego będziemy walczyć oraz tym samym o realizację ze strony litewskiej dwustronnych polsko-litewskich umów i przestrzegania przepisów unijnych. Nie możemy pozwolić, by władze litewskie nie okazywały szacunku naszemu Ministerstwu Spraw Zagranicznych i rozgłaszały drwiące wiadomości, że nie zamierzają odpowiedzieć na polską notę dotyczącą szkół naszej mniejszości na Litwie. Przy czym litewskie władze traktują polskie tak samo dwulicowo, niezależnie czy są z ramienia koalicji PO-PSL, czy PiS, dlatego zebraliśmy się tutaj bez względu na podziały partyjne.

Skłonny do drwin litewski MSZ, o którym mowa - paradoksalnie przejął w tym roku kierownictwo Biura Instytucji Demokratycznych i Praw człowieka przy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Mają się więc zajmować ochroną praw człowieka i mniejszości narodowych, choć z państw Unii biją rekord w naruszaniu tych spraw i mają ogromne doświadczenie w robieniu przy tym zasłony dymnej, mydlenia oczu oraz wykonywaniu ruchów pozorowanych. Mało tego, ale od momentu przejęcia przewodnictwa , nad wspomnianą strukturą próbują uderzyć najmocniej w polskie szkolnictwo na Wileńszczyźnie i zaciskają Polakom pętlę na szyi jeszcze bardziej. Najwyraźniej nabrali pewności siebie, ale nic dziwnego – przez lata władze litewskie dokonywały tego bez przeszkód. Wielotysięczne manifestacje Polaków na Wileńszczyźnie nic nie dawały. Stosowano argument, że nas Polaków z macierzy, a tym bardziej polskie władze nic to nie obchodzi, chcąc w ten sposób złamać morale oraz ducha oporu litewskich Polaków. Dziś mówimy dość. Jak to się dzieje, że choć Polacy stanowią na Wileńszczyźnie większość - polskie placówki, są zamykane, liczba chętnych do polskich szkół maleje, a w ich miejsca są otwierane litewskie? Następuje to, pomimo, że polskie szkoły kształcą lepiej. Jak to się dzieje, że od urodzenia trójjęzyczni Polacy, a później wielojęzyczni mają mniejsze szanse na lepszą pracę? W świetle celu naszego dzisiejszego zgromadzenia są to pytania retoryczne. Pokazujemy symbolicznie w jaki sposób władze Republiki Litewskiej starają się przywiązać do siebie Polaków
[mowa o przywiązywaniu i przykuwaniu sić do banera w kolorach flagi Litwy].



Ulotka rozdawana przechodniom

RODAKU !

ZASTANÓW SIĘ JAK BYŚ SIĘ CZUŁ GDYBY U CIEBIE SZAROGĘSILI SIĘ NIEDAWNI PRZYBYSZE, ZMIENIAJĄC URZĘDOWO PRAWIDŁOWE BRZMIENIE TWOJEGO NAZWISKA I ZAKAZUJĄC TWOJEGO JĘZYKA. ZMIENILIBY TAKŻE NA OBCOBRZMIĄCE NAZWĘ TWOJEJ MIEJSCOWOŚCI I ULICY, PRZY KTÓREJ MIESZKASZ ORAZ PRÓBOWALI SKŁÓCIĆ CIĘ Z TWOIMI DZIEĆMI POPRZEZ PRZEKAZYWANIE IM W TWOICH SZKOŁACH OBRAŻAJĄCYCH CIĘ TREŚCI, W OBCYM DLA CIEBIE I TWOICH DZIECI JĘZYKU. A GDYBY NASTĘPNIE POZBAWIONO CIĘ MAJĄTKU TWOICH DZIADKÓW I RODZICÓW OFIAROWUJĄC GO NOWOPRZYBYŁYM MIESZKAŃCOM? GDYBY SIANO PRZECIWKO TOBIE REGULARNIE JĘZYK NIENAWIŚCI? RODAKU, PAMIĘTAJ! TAK SĄ TRAKTOWANI LITEWSCY POLACY PRZEZ ŚWIEŻYCH PRZYBYSZÓW LITEWSKICH BAŁTÓW.

Litewscy Polacy, w przeszłości ludzie tacy jak choćby Józef Piłsudski czy Adam Mickiewicz wielokrotnie służyli naszej Ojczyźnie. Zamieszkują Litwę od setek lat, bowiem książęta litewscy, jeszcze przed Unią Polsko-Litewską, podbili terytoria słowiańskie, doprowadzając do istnienia narodowościowego tygla składającego się w większości z ludności słowiańskiej (Wielkiego Księstwa Litewskiego). Dramatem jest to, że współcześni ludzie mylą litewskich Polaków, z przybyłymi na Wileńszczyznę podczas okupacji i po niej z zachodu, ze Żmudzi, litewskimi Bałtami (dziś tylko tę grupę określa się jako Litwinów), odmawiając tym samym praw polskiej ludności, jako autochtonicznej, do ojcowizny.




Na Wileńszczyźnie, gdzie Polacy stanowią większość, oraz całej Litwie popularyzowany jest negatywny, wręcz nienawistny obraz Polaków w przeszłości jak i współcześnie. Szkalowana jest Armia Krajowa, choć to nowoprzybyła ludność w ciągu obu wojen masowo kolaborowała zarówno z Sowietami, jak i z nazistami niemieckimi. Rekrutujące się z litewskich Bałtów formacje wojskowe masowo mordowały Polaków i Żydów – obywateli polskich. Każdy ma prawo kochać swoją ziemię i litewscy Polacy, i litewscy Bałtowie, jednak nie możemy pozwolić aby współcześnie, w XXI wieku, szerzyła się dyskryminacja, by łamane były prawa człowieka i Unii Europejskiej. Władze litewskie muszą zrozumieć, że nie można prowadzić polityki w duchu starych, szowinistycznych przesądów i zachowywać się względem równouprawnienia Polaków gorzej niż władza Litewskiej Republiki Sowieckiej… Niechaj Litwa łączy jak kiedyś - nie dzieli.

ZAPROTESTUJ!

WEŹ UDZIAŁ W MANIFESTACJI W OBRONIE POLAKÓW NA LITWIE, KTÓRA ODBĘDZIE SIĘ 16 LUTEGO O GODZINIE 18.00 POD AMBASADĄ LITEWSKĄ W WARSZAWIE W ALEJACH UJAZDOWSKICH nr 14




Szanowny Pan Knut Vollebæk
Wysoki Komisarz OBWE ds. Mniejszości Narodowych

A P E L !

Szanowny Panie Komisarzu!


Chcieliśmy zwrócić uwagę na kwestię naruszania praw człowieka i dyskryminacji mniejszości narodowych w Europie co stwarza napięcia etniczne skutkujące narastającym konfliktem na obszarze działania Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Chodzi nam mianowicie o praktyki stosowne przez władze publiczne Republiki Litewskiej wobec Polaków, mieszkających od stuleci na obszarach wchodzących obecnie w skład państwa litewskiego.



Praktyki te polegają na:

- po pierwsze, odbieraniu Polakom posiadanych przez nich uprawnień, co prowadzi do pogarszaniu ich sytuacji i utrudnia im w korzystanie z przysługujących im praw:
- politycznych, poprzez utrudnianie swobodnego wyboru przedstawicieli;
- oświatowych, poprzez administracyjne, organizacyjne i finansowe szykanowanie szkolnictwa z polskim językiem wykładowym;
- językowych, poprzez utrudnianie, a w pewnych kwestiach uniemożliwianie, posługiwania się językiem polskim w życiu publicznym nawet na obszarach, na których Polacy stanowią większość mieszkańców.



- po drugie, odmowie realizacji zobowiązań podjętych przez Litwę w umowach międzynarodowych („Traktat między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy” z 1994 r.; „Konwencja Ramowa o Ochronie Mniejszości Narodowych”) i w prawie wewnętrznym, w szczególności na prowadzeniu działań skutkujących:
- zmianą składu narodowościowego na obszarach zamieszkalnych przez polską mniejszość narodową;
- wynarodowieniem (lituanizacją) młodzieży polskiej poprzez system oświatowy;
- wyzuciem z majątku poprzez niepodlegający kontroli społecznej i z gruntu nieuczciwy system zwrotu skonfiskowanej w czasach komunistycznych ziemi;
- utrudnieniami w nieskrępowanym rozwoju oświaty i kultury mniejszości polskiej w rezultacie skrajnie niesprawiedliwego przyznawania funduszy dla instytucji polskich;
- po trzecie, na poniżaniu Polaków obywateli Litwy poprzez:
- szowinistyczną i oszczerczą agresywną propagandę w mediach, szkolnictwie oraz wypowiedziach wielu osobistości życia politycznego i społecznego Litwy;
- kwestionowanie prawomocności i wiarygodności reprezentantów ludności polskiej;
- odmawianie Polakom prawa do polskiej identyfikacji narodowej;
- kaleczenie polskich imion i nazwisk poprzez litewski zapis ortograficzny w dokumentach oficjalnych.
Jest ponurym paradoksem, że minister spraw zagranicznych państwa które uprawia takie praktyki pełni obecnie funkcję urzędującego Przewodniczącego OBWE.
Jest ponurym paradoksem, że pełniący te funkcje p. Audronius Ažubalis jest powszechnie znany z wypowiedzi i działań wymierzonych w zamieszkałych na Litwie Polaków.
Fakt ten podważa wiarygodność OBWE.
Oczekujemy, na - zgodną z celami urzędu, którym Pan Komisarz kieruje – reakcję na występujące na Litwie napięcia etniczne.
Trwającej od odzyskania przez Litwę niepodległości, a więc już od dwudziestu lat, dyskryminacji Polaków na Litwie czas wreszcie położyć kres.

za PREZYDIUM RADY NACZELNEJ
FEDERACJI ORGANIZACJI KRESOWYCH

WICEPRZEWODNICZĄCY
ADAM CHAJEWSKI

za STOWARZYSZENIE
MEMORIAE FIDELIS

PRZEWODNICZĄCY
ALEKSANDER SZYCHT


Komiczna wiadomość na stronie ambasady, odwracająca rzeczywistość w iście sowieckim stylu:

ELTA: Litewskie placówki oświatowe w rejonie solecznickim: Osoby wybierające szkoły z litewskim językiem nauczania doświadczają nacisku

Wilno, 18 stycznia 2011 r.

Litewskie placówki oświatowe rejonu solecznickiego zwróciły się do ministra oświaty i nauki Gintarasa Steponavičiusa z prośbą o obronę uczniów, których językiem ojczystym jest język prosty oraz zezwolenia, aby oni sami wybierali szkołę, do której chcieliby uczęszczać oraz powstrzymać nacisk, wywierany przez pracowników samorządu rejonu solecznickiego na rodziny, chcące aby ich dzieci uczyły się w szkołach z litewskim język nauczania.

Placówki oświatowe samorządu solecznickiego, działające w języku państwowym, pragną, aby Sejm niezwłocznie przyjął przygotowaną przez ministerstwo oświaty ustawę, przewidującą, aby zgodnie ze standardami UE i państw demokratycznych, część przedmiotów we wszystkich szkołach była wykładana w języku państwowym oraz aby jak najszybciej została ujednolicona Ustawa o języku państwowym.

Te placówki oświatowe proszą o rozwiązanie kwesti ich remontu oraz prolemów koszyczka ucznia. „Polska Akcja Wyborcza Polaków dba tylko o szkoły polskie na Litwie, natomiast państwo litewskie powinno zadbać o litewskie placówki nauczania“ – napisane w odezwie.

Autorzy odezwy proszą ministra o obronę Przedszkola w Poškonys, Tetėnskiej oraz innych szkół podstawowych, których uczniowie muszą wstawać o godzinie 5 rano i daleko jechać do szkoły.

Rejon solecznicki jest wyjątkowy i unikatowy w skali kraju, gdzie przeważają osoby polskiej narodowości. Według danych z 2007 roku, w rejonie solecznickim mieszkało : 79,5 proc. - Polaków, 10,4 proc. – Litwinów, 5 proc.- Rosjanie , 2,9 proc. - Białorusini, 1,2 proc. – inne narodowości.

W roku 2009 w języku w języku niepaństwowym uczyło sie ponad trzy czwarte uczniów, większość z nich uczyła sie w języku polskim. Dane te są podane w analizie „Zmiany strategicznego planu rozwoju samorządu rejonu solecznickiego na lata 2011-2015“.

<< wstecz
Liczba odwiedzin: 626570
projekt i idea : Aleksander Szycht & przyjaciele; wykonanie i obsługa inTARnet.pl; kontakt z redakcją: (kliknij tutaj)