26 września 2018 AKTUALNOŚCI W MEDIACH PUBLICYSTYKA Redakcja
IMPREZY PUBLIKACJE LITERATURA MULTIMEDIA GALERIA
Lista artykułów
2010-12-12
Pikieta pod ambasadą Litwy w Warszawie
11 grudnia o godz. 12.00 pomimo trudnych warunków pogodowych ponad 50 osób, głównie studentów zebrało się by, pikietować przeciwko niszczeniu polskiego szkolnictwa.
Na trzy dni przed akcją członkowie nowego, założonego przez studentów stowarzyszenia Memoriae Fidelis zgromadzili się na roboczym zebraniu w celu dokonania niezbędnych ustaleń. Nikt jeszcze wtedy nie był pewien, że pikieta faktycznie się uda, choć wszyscy gorąco wierzyli w sukces. Liczne utrudnienia udało się wspólnie przezwyciężyć i tym samym obrócić dość szalone względem logistyki zamierzenia w rzeczywistość.
Mogło już dać tylko wybitną satysfakcję, że towarzystwo zostało zmuszone do działania natychmiast, już po raz trzeci… będąc w stadium organizacji. Wcześniej zajęto się działaniami europarlamentarnymi i zaprotestowano przeciw dyskryminacji Polaków na Wileńszczyźnie podczas przyjazdu prezydent Dalii Grybauskaite. Przewodniczący powołanego zarządu organizacji Aleksander Szycht złożył na zebraniu wniosek o powołanie kogoś innego do prowadzenia zebrania z powodu kumulacji niefortunnych zdarzeń: Zachorowałem i następnie przeziębiłem chorobę, mam dodatkowo zapalenie spojówek, odczuwam też dość dotkliwie stłuczenie nogi. Ledwo chodzę, ledwo widzę, ledwo siedzę. Obawiam się, że zamiast skupić się na merytorycznej części dyskusji, sporą część uwagi bezwarunkowo poświęcę swoim dolegliwościom i nie jestem teraz odpowiednią osobą do prowadzenia dyskusji, a tym bardziej ewentualnego koordynowania akcji.

Poczucie humoru najwyraźniej zebranych nie opuszczało i poprosili, by przewodniczący jednak spróbował, zaś jedna z koleżanek stwierdziła, że z całym szacunkiem dla niego, lecz sam jest sobie winien, bo nie nosił czapki, pomimo że zwracano mu niejednokrotnie uwagę, a teraz musi wziąć za efekty swojej własnej głupoty - odpowiedzialność. Tak się stało. Po przeprowadzeniu zebrania odpowiedział, że czapki nie lubi, a przygotowania będzie musiał prowadzić z łóżka, w przerwie między drzemkami - jak to wam odpowiada - to proszę bardzo.


Na zebraniu założono, że nie wiadomo, jakie będą warunki pogodowe, zaś w tych obecnych - biorąc pod uwagę frekwencję na innych pikietach zgromadzenie 50 osób należy uważać za spory sukces. Tę liczbę uwzględniono w piśmie do władz. Rozpoczęcie protestu miało być w zamierzeniu okazaniem solidarności mieszkańcom Wilna mającym protestować 13 grudnia, która to data została uznana przez zebranych za datę dla “koroniarzy” niezwykle niewygodną.

Zaproponowano sobotę i godzinę 12.00, podając kilka uzasadnień, głównie ze względu na tryb życia studentów, którzy faktycznie, jak się miało, okazać stanowili większość protestujących. Do drugiego wniosku przewodniczącego już się przychylono. Ze względu na formalności tworzącego się stowarzyszenia, jako jednostkę organizacyjną wyznaczono zaprzyjaźnioną Federację Organizacji Kresowych.

W wyznaczony dzień ok. godziny 11.15 ku Al. Ujazdowskim 14 zaczęła podążać pierwsza 11 osobowa grupa studentów niosąca transparenty. Pół godziny później z niepokojem wypatrywali innych osób pod budynkiem ambasady. Dołączyły do nich 4 osoby. Na 5-10 minut przed 12.00 doliczono się 30 osób, ale po kilkuminutowym opóźnieniu, gdy liczba osiągnęła 50-ciu ludzi rozpoczęto protest. Zebranie protestacyjne rozpoczął Oskar Kochman, student prawa, oddając głos organizatorowi, którym stał się przewodniczący stowarzyszenia MF. Po odczytaniu przez niego powodów protestu, rozpoczęto skandowanie haseł.

Później zabrał głos inny przedstawiciel tego samego stowarzyszenia - Adam Chajewski, mówiący także w imieniu FOK. Hasła, które krzyczeli zebrani były najróżniejsze: Stop fałszerstwom historii, by odnieść się do podporządkowania tej nauki przez litewskie władze celom politycznym; Stop antypolskiej propagandzie; Wileńszczyzna dom Polaków, by powiedzieć, że Polacy na Wileńszczyźnie są u siebie, wbrew propagandzie litewskich szowinistów; Język polski w polskich szkołach; Język polski na ulicach; Język polski w urzędach, by zaprotestować przed karami, za używanie języka polskiego na tablicach urzędów, czy przez podwileńskich przewoźników; Precz z grzywnami za polskość; Oddajcie ziemię Polakom, by odnieść się do kradzieży ziemi Polakom przez władze litewskie; Wilniucy chcą być Polakami; Wilno-Warszawa – wspólna sprawa; Precz od polskich samorządów; Nie opluwajcie Armii Krajowej, to odnosiło się znów do fałszerstw historycznych; Litwini żyjecie w Europie - miało zasugerować, by władze litewskie nie zachowywały się jak włodarze republiki bananowej i respektowały przepisy Unii Europejskiej.

Najważniejszymi hasłami jednak pozostawały te tyczące się polskiego szkolnictwa: Ręce precz od polskich szkół względnie polskich przedszkol, czy polskich dzieci. To bowiem atak na szkoły jest największym zagrożeniem ze strony rządzących litewskich szowinistów - nie pisownia nazwisk w paszportach, jak sądzą ci rodacy, którzy słyszeli cokolwiek o problemie dyskryminacji Polaków na Wileńszczyźnie.

Podstawowym argumentem nacjonalistów litewskich jest zbyt mała liczba dzieci w polskich szkołach. Tymczasem oni sami konstruują sytuację, w której rodzice boją się posyłać dzieci do polskich placówek. Istnieją nawet naciski na rodziców ze strony litewskich pracodawców, by do polskich placówek dzieci nie posyłali. Rodzice wielokrotnie ulegają tym naciskom bojąc się o przyszłość pociech wobec powszechnej na Litwie dyskryminacji Polaków – chcą, by, gdy ich dzieci będą posługiwać się litewskim, nie znać było polskiego akcentu. W domu jest polski, to może w środowisku kolegów, mówiąc w tym języku pozbędzie się akcentu i zagrożenie będzie mniejsze. Tak zaczyna myśleć część rodziców. Ponadto obawiają się utraty pracy w dobie ogromnego kryzysu i bezrobocie na Litwie. Wyżej wymienione czynniki powodują zmniejszającą się liczbę dzieci w polskich szkołach i dostarczają materiału na wspomniany argument, oraz inny jeszcze bardziej bezczelny: Polacy lituanizują się sami! - jakoby była to rzekomo sprawa ich niezawisłego wyboru, jak gdyby nie było presji.

Dziwnym trafem jednak … nawet gdy nie ma rodziców i polskie dziecko staje się sierotą, trafia za sprawą władz litewskich do litewskiego, nie polskiego domu dziecka na Wileńszczyźnie. Przez to, by zamknąć polskie domy dziecka na Wileńszczyźnie stosuje się ten sam argument. Stąd wyrwanie podległości domów dziecka polskim samorządom na Litwie przez litewskie władze było rzeczą tak dla szowinistów cenną. Dlaczego liczba chętnych do polskich szkół maleje, pomimo że Polacy na Wileńszczyźnie stanowią większość, to pytanie, na które litewski ruch szowinistyczny próbuje wymyślać wykrętne odpowiedzi.

Towarzystwo na proteście miało też swoje akcenty różnorodności. Choć zdecydowaną większość stanowili “koroniarze”, pośród nich znajdowali się także studenci z Wileńszczyzny, kandydat na prezydenta Białorusi oraz młody Ukrainiec, który jako jeden z trzech trzymał tubę. Obecni byli także przedstawiciele stowarzyszenia "Koliber" i Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej. Całe towarzystwo, w większości młode, lecz różnorodne dało świadectwo swojej postawy obywatelskiej, patriotycznej i europejskiej.

Helena Mazurkiewicz



Linki do artykułów o pikiecie:

Rzeczpospolita, tekst redaktor Marty Gmiter:

http://www.rp.pl/artykul/577362_Wilno---Warszawa-wspolna-sprawa.html


Obszerny tekst redaktor Wiadomości24.pl Ewy Wołkanowskiej, również autorki zdjęć, które zaprezentowaliśmy:


http://www.wiadomosci24.pl/artykul/pikieta_przed_ambasada_w_europie_trzeba_sie_drzec_173209-2--1-d.html?id_komentarz=382740&ocena=plus#plus-382740



RMF24:

http://www.rmf24.pl/foto/polska/zdjecie,iId,252027,iAId,15102

Życie Warszawy:

http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/2,542808.html


Dziennik.pl:
http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/313080,nie-dla-zamykania-polskich-szkol-protest-przed-ambasada.html

Wprost24.pl:

http://www.wprost.pl/ar/222212/Polskie-szkoly-beda-litwinizowane-Protest-przed-ambasada/



TVN24:
http://www.tvn24.pl/12690,1685796,,,nie-dla-zamykania-polskich-szkol-na-litwie,wiadomosc.html

<< wstecz
Liczba odwiedzin: 620799
projekt i idea : Aleksander Szycht & przyjaciele; wykonanie i obsługa inTARnet.pl; kontakt z redakcją: (kliknij tutaj)