23 lutego 2019 AKTUALNOŚCI W MEDIACH PUBLICYSTYKA Redakcja
IMPREZY PUBLIKACJE LITERATURA MULTIMEDIA GALERIA
Lista artykułów
2010-09-22
Kresy - karta przetargowa
Czy emigracyjny rząd polski zrobił wszystko, co było można dla ratowania ziem wschodnich ze Lwowem i Wilnem? A jeśli tak to czy polscy politycy popełnili przy tym jakiekolwiek błędy?
Historia konfliktów o polskie ziemie wschodnie między Rzeczpospolitą a Rosją jest długa i kręta. Ostatnim i najtragiczniejszym aktem tego konfliktu jest 1945r., kiedy to Polska pchnięta w ramiona Rosji, musiała pogodzić się z oderwaniem od macierzy Kresów Wschodnich. To wiemy wszyscy, przy czym nie bez słuszności zwykliśmy obwiniać za to Anglików bądź Amerykanów. Niestety w procesie utraty naszych ziem wschodnich dołożyliśmy także własną i to niejedną cegłę.
 Nasze położenie po ‘45 jest także rezultatem licznych błędów rządu emigracyjnego w Londynie, zwłaszcza w osobie generała Władysława Sikorskiego, ale o tym za chwile.

Pozwolę sobie na krótko powrócić do sytuacji sprzed wybuchu wojny. Polskę łączył z Francją - naszym tradycyjnym sojusznikiem, pakt jeszcze z 1921r., który przewidywał wówczas pomoc materialną na wypadek ataku ze strony republiki weimarskiej i został odnowiony niedługo przed 1939 r. Z Anglią, która w marcu ’39 r.„zagwarantowała” nam niepodległość i obiecała pożyczkę, której nota bene nigdy nie dostaliśmy, sojusz zawarliśmy 2 dni po sensacyjnym pakcie Ribbentrop-Mołotow, 25 sierpnia 1939 r. Przymierze to odegrało w gruncie rzeczy zgubną dla nas rolę. Przesądziło o kierunku polskiej polityki i w konsekwencji ataku Niemiec na Polskę. Zarówno Anglia jak i Francja nie były gotowe do wojny, gdyż zbyt późno rozpoczęły proces zbrojenia i „kupiły” czas kosztem Polski, bynajmniej nie w celu nadrobienia zaległości. Wojna w ogóle nie była w orbicie ich interesów.

Już w tamtym czasie Anglia i Francja prowadziły tajne rozmowy ze Stalinem w sprawie polskich Kresów Wschodnich, krajów nadbałtyckich, Besarabii i Bukowiny Rumuńskiej. Stalin dążył do umieszczenia tam garnizonów sowieckich, w celu zagwarantowania „bezpieczeństwa” tych terenów. Stanowisko Polski, było oczywiste do przewidzenia. Sowiecko-niemiecki pakt doprowadził jednak do „chwilowego” zerwania rozmów z ZSRR.

Wybuch wojny ukazał rzeczywistą wartość podpisanych sojuszy. Zarówno Francuzi jak i Anglicy nie zamierzali wypełnić swoich zobowiązań. Zgodnie z tajnym aneksem do umowy francuskiej z 1921r. który przewidywał generalną ofensywę francuską na siedemnasty dzień wojny, nasi wojskowi mieli przebłyski nadziei, że sytuacje można jeszcze odwrócić. W świetle tej umowy nie dziwi atak ZSRR 17 września 1939r. Sowiety doskonale znały każdy nasz ruch w sprawach wschodnich jak i treść umów zawieranych przez Polskę. Otóż Dyrektor Departamentu Wschodniego MSZ ppłk Tadeusz Kobylański, współpracownik Piłsudskiego, człowiek z najbliższego otoczenia prezydenta Mościckiego i płk Becka był od 1924 roku płatnym agentem sowieckim. Agresja ZSRR 17 września przekreśliła szansę wygrania wojny z Niemcami. Wejście wojsk sowieckich rozpoczęło tragedię wschodnich terenów Rzeczypospolitej. Tego samego dnia z kraju wyjechali prezydent Mościcki, marszałek Rydz- Śmigły i płk Beck. Skończyła się pewna epoka.

Gen Władysław Sikorski, odsunięty od wojska, nie walczył w wojnie obronnej i znalazł się we Francji już 24 września. Dawny premier, od dawna nie mający wpływu na bieg polityki, szybko zaczął rozprawiać się z opozycją piłsudczykowską, która liczyła na kontynuację swoich rządów. Wydatną pomoc w tym względzie miał w Brytyjczykach. Gen. Sikorski na czele rządu polskiego, w przeciwieństwie do piłsudczyków, dawał łatwiejszą szansę gry ze Stalinem, na którego, mimo jego sojuszu z Niemcami, Anglicy bardzo liczyli. Liczne Wojsko Polskie, któremu udało się przedostać do Francji, zostało niestety przez gen. Sikorskiego szybko zmarnowane. Podczas, gdy Francja skapitulowała i Pettain poddał swoje wojska, rozkazem generała walczyliśmy samotnie jeszcze 3 dni. Klęska Francji, była ogromnym ciosem dla całej emigracji, zwłaszcza dla wojskowych, dla których była to druga błyskawiczna klęska po tej wrześniowej. Ze 100 tys. wojska polskiego we Francji, do Anglii dotarły już tylko niedobitki.

Już w listopadzie 1939r. gdy jeszcze stacjonowaliśmy w Angers, gen Sikorski lecąc na spotkanie z Churchillem wystosował tajne memorandum do Anglików, o istnieniu którego nie wiedział nawet rząd Polski. W owym memorandum, Sikorski planował włączenie Sowietów do wojny po stronie aliantów kosztem możliwości pewnych korekt granic wschodnich RP, czyli to o czym Anglicy marzyli od dawna. Na kształt tego memorandum znaczący wpływ miał Stefan Litauer, korespondent polski i doradca Sikorskiego, a dodatkowo tajny agent GRU (Główny Zarząd Wywiadowczy Sztab. Gen. ZSRR- przyp.), wydalony później z rządu za dezinformacje i działanie na szkodę państwa polskiego. Gen. Sikorski miał nadzieje, że swoim ugodowym stanowiskiem uda mu się zdobyć przychylność Anglików.

Czy była to tylko gra, czy rzeczywiste plany generała nie wiadomo. Będąc już na angielskiej ziemi, duży wpływ na gen. Sikorskiego miał inny jego doradca, Rettinger- agent Jej Królewskiej Mości. Prawdopodobnie to on miał decydujący wpływ na kształt drugiego memorandum, który gen. Sikorski wystosował dnia 19 czerwca 1940 r Pisał w nim o możliwości nawiązania stosunków z Sowietami i utworzeniu 300 tyś. Armii Polskiej w Rosji. Równocześnie zadeklarował ustępliwość wobec „pewnych terytorialnych zmian dotyczących etnograficznych rejonów Białej Rusi i Ukrainy wzdłuż polsko-rosyjskiej granicy”. Składał też solenne oświadczenia, że „po zwycięskim zakończeniu wojny polityka odbudowanej Polski nie byłaby w żadnym wypadku skierowana przeciwko interesom Rosji Sowieckiej i byłaby zasadniczo odmienna od polityki wszystkich rządów polskich od 1926 roku”. Memorandum to wywołało kryzys rządowy i omal nie doprowadziło do dymisji gen, Sikorskiego i nominacji gen. Sosnkowskiego, ministra bez teki w rządzie Sikorskiego (i jego największego przeciwnika politycznego). Gen. Sosnkowski jednak nominacji nie przyjął i prezydent desygnował najpierw na urząd premiera Augusta Zaleskiego, a po protestach oficerów przychylnych gen. Sikorskiemu i Rady Narodowej, wycofał się z tego. Gen. Sikorski zachował swoje stanowisko.

Po agresji Niemiec na ZSRR 22 czerwca 1941r. Anglicy dążyli do upragnionego sojuszu z Sowietami. Istniała jeszcze kwestia Polski, która od 1939r. była w stanie wojny z ZSRR. Po naciskach brytyjskich podpisaliśmy 30 lipca 1941 r. układ z Sowietami (Sikorski-Majski), który oględnie anulował po stronie sowieckiej układy z Niemcami i po „amnestii” polskich jeńców wziętych po 17 września, przewidywał utworzenie polskiej armii na terenie ZSRR. Niestety mimo intencji gen. Sikorskiego, w pakcie nie było ani jednego słowa o granicach Polski i powrocie do stanu prawnego sprzed września 1939r. Gen. Sikorski liczył, że ZSRR uzna granice Polski zgodnie z traktatem ryskim, jednak Stalin opowiadał się za Polską w granicach „etnicznych”. Choć było to wyrażenie bardziej propagandowe niż rzeczywiste, to pokazywało stosunek Stalina do kwestii przynależności naszych ziem wschodnich, więc nawet anulowane umowy sowiecko-niemieckie, nie mogły tak jak sobie tego życzył Sikorski oznaczać uznania przez ZSRR po zakończeniu konfliktu przedwojennych granic Polski. Układ Sikorski- Majski doprowadził do kolejnego kryzysu w rządzie, z którego odeszli na znak protestu August Zaleski, Seyda i gen. Sosnkowski, a swą dymisje rozważał prezydent Raczkiewicz, który ostatecznie tego zaniechał. Ponadto wyszło na jaw, że Anglicy nie zamierzają kategorycznie występować w obronie suwerenności naszych granic choć do tego się zobowiązali w pakcie z sierpnia 1939r.

Porozumienie zostało potwierdzone układem Sikorski-Stalin, zawartym w grudniu 1941. Dzięki niemu udało się wydostać z sowieckich łagrów polskich jeńców wziętych do niewoli po 17 września i utworzyć armię polską pod dowództwem gen. Andersa. Zbyt szybkie zawarcie paktu było motywowane przez generała wysoką śmiertelnością polskich jeńców i wywiezionych na wschód cywilów. Ta śmiertelność przyniosła więc Sowietom pośredni zysk polityczny.

Po zwycięstwie ZSRR pod Moskwą (grudzień 1941) , sytuacja polityczna zmieniła się na korzyść Sowietów. Stalin nie musiał już robić ustępstw względem nas ( układ S-M przyp.) i mógł wreszcie rozpocząć prawdziwą politykę względem Rzeczpospolitej. Od stycznia 1942 r. widać dyplomatyczną ofensywę Stalina. Zaczęło się od wydania przez władze polskie w Związku Sowieckim kalendarza z widokami z przedwojennej Polski. Protesty wywołały te dot. Kresów Wschodnich i Lwowa. Na ręce ambasadora RP na uchodźstwie w ZSRR Stanisława Kota, Sowieci złożyli notę, w której stwierdzili, że kalendarz przedstawia zdjęcia ziem rdzennie „ukraińskich” i jako taki dotyczy kwestii granic, która nie została jeszcze uregulowana. Ponadto stwierdzili, że nie mamy prawa nazywać Lwowa polskim miastem, gdyż jest to odwiecznie miasto ukraińskie [sic!]. Po reakcji ambasadora Stanisława Kota sprawa rozeszła się po kościach. C.d.n.

Krzysztof Pawłowski

(1) Treśc paktu Sikorski- Majski z 30 lipca 1941.:

Art.1.Rząd ZSRR uznaje, że traktaty sowiecko-niemieckie z 1939 roku dotyczące zmian terytorjalnych w Polsce utraciły swą moc. Rząd Polski oświadcza, że Polska nie jest związana z jakimkolwiek trzecim państwem, żadnym układem zwróconym przeciwko ZSRR.
Art.2.Stosunki dyplomatyczne między obu rządami będą przywrócone z chwilą podpisania niniejszego układu i sprawa wymiany ambasadorów natychmiast załatwiona.
Art.3.Oba rządy zobowiązują się wzajemnie do udzielenia sobie wszelkiego rodzaju pomocy i poparcia w wojnie przeciwko hitlerowskim Niemcom.
Art.4.Rząd ZSRR oświadcza swą zgodę na utworzenie na terytorjum ZSRR armji polskiej, której dowódca będzie mianowany przez rząd polski w porozumieniu z rządem ZSRR. Armja Polska na terytorium ZSRR podlegac będzie w sprawach operacyjnych Naczelnemu Dowództwu ZSRR w którym Armja Polska będzie reprezentowana. Wszystkie szczegóły dotyczące dowództwa, organizacji i użycia tej siły zbrojnej będą ustalone dalszym układem.

Do tego układu dodano następujący protokół:
Z chwilą przywrócenia stosunków dyplomatycznych Rząd Sowiecki udziela amnestji wszystkim obywatelom polskim, którzy są obecnie pozbawieni swobody na terytorjum ZSRR bądź jako jeńcy wojenni, bądź na innych odpowiednich podstawach.

[za: Stanisław „Cat” Mackiewicz: „Lata nadziei” Londyn 1945r. str.110]

<< wstecz
Liczba odwiedzin: 626639
projekt i idea : Aleksander Szycht & przyjaciele; wykonanie i obsługa inTARnet.pl; kontakt z redakcją: (kliknij tutaj)