23 lutego 2019 AKTUALNOŚCI W MEDIACH PUBLICYSTYKA Redakcja
IMPREZY PUBLIKACJE LITERATURA MULTIMEDIA GALERIA
Lista artykułów
2010-03-03
Bój europosłów o wileńskich Polaków trwa
Europosłowie Ryszard Czarnecki oraz Jarosław Kalinowski, w sposób bardzo zdecydowany wypowiedzieli się dla witryny polskiekresy.pl w sprawie litewskiej dyskryminacji Polaków.
W obu wypowiedziach wyżej wymienionych polityków troska o los Polaków z Wileńszczyzny graniczy ze wzburzeniem, na skutek coraz bardziej skandalicznego zachowania Litwinów wobec mniejszości polskiej. Posłowie bowiem, dosłownie z dnia na dzień dostają sygnały o kolejnych litewskich ekscesach wobec Polaków, jakby wzrastającą ich liczbą chciano polskich posłów zmusić do milczenia.
 O sprawę zaczęła walczyć grupa czterech zdeterminowanych europosłów: inicjator tej akcji: Ryszard Czarnecki oraz Janusz Wojciechowski i Węgier Lajos Boros, a także europoseł z frakcji chadeckiej: Jarosław Kalinowski (PSL). Wydaje się, że ta dziwna litewska logika ukazuje Litwę nie jako państwo europejskie, lecz współczesny totalitarny skansen.

Litwini nie są przez Polaków zagrożeni, a wręcz przeciwnie: są nieodpłatnie wspierani we wszystkim, czym się da, nawet wyposażeniem wojskowym czy militarnymi szkoleniami. Pomimo wszystko jakieś paranoiczne poczucie zagrożenia ze strony wileńskich Polaków, nie tylko nie pozwala im kroczyć w kierunku wartości europejskich, lecz kieruje ich w zupełnie przeciwną stronę. W Unii Europejskiej nie ma miejsca na nacjonalizm i szowinizm, a jedynie patriotyzm i wartości humanitarne.

Posłowie, którzy stają w obronie mniejszości na Litwie spełniają obowiązek nie tylko patriotyczny, ale i wobec wartości, na których ma się opierać zjednoczona Europa.
Ryszard Czarnecki.
Ryszard Czarnecki, to urodzony w Londynie polityk, któremu doskonale znane są ideały tamtejszej powojennej emigracji, zaś Jarosław Kalinowski odpowiednio wydaje się nawiązywać do tradycji Stanisława Mikołajczyka, który dla ratowania Polski podjął próbę działania w najtrudniejszych warunkach. Należy przypomnieć fakt, że były wicemarszałek sejmu, jako pierwszy stanął w jednym szeregu z Kresowianami, których rodziny zostały wymordowane przez Ukraińską Powstańczą Armię. Wkroczył na teren najtrudniejszy. Zrobił więc coś - czego bało się zrobić wielu innych polityków. Tym samym naraził się natychmiast na napastliwe wywiady dziennikarzy Gazety Wyborczej i Naszego Słowa.

Warto także zaznaczyć, że przed rokiem napisał osobisty list do rodziców Ireny i Tadeusza Maciejkiańców, młodych działaczy walczących o poszanowanie praw Polaków na Wileńszczyźnie, którzy zginęli tam w tragicznym wypadku. Ostatnie zdanie w liście brzmiało: Zapewniam, że w miarę swoich możliwości postaram się wspierać sprawy, o jakie walczyli, ponieważ osobiście są mi również bliskie. List, udostępniony przez rodzinę został opublikowany ostatnio przez naszą witrynę. Były wicemarszałek, a obecny europoseł, co jest godne podkreślenia wywiązuje się z obietnicy. W swojej wypowiedzi dla witryny polskiekresy.pl, którą cytujemy poniżej mówi o nieszczerości przedstawicieli litewskich władz państwowych.

Jarosław Kalinowski
Poseł do Parlamentu Europejskiego


Istnieją obawy, niemal graniczące z pewnością, że ze strony posłów litewskich w europarlamencie napotkamy opór i próby zaprzeczeń względem słuszności projektu naszego oświadczenia. Rozmawiałem z posłem Landsbergisem, na temat tych kwestii, ponieważ sprawa jest mi znana nie od dzisiaj. Wyraziłem zdziwienie, że pomimo, iż jest uważany za „ojca demokracji litewskiej”, może spokojnie akceptować masową dyskryminację Polaków. Odpowiedź jest zawsze ta sama: Trzeba dać im czas, by wszystko zmienili na normy zgodne ze standardami europejskimi. Moim zdaniem, dyskryminującym Polaków litewskim politykom i urzędnikom nie chodzi tyle o danie im samym czasu, co umożliwienie gry na czas. Polegać ona będzie na tym samym, co do tej pory: postawieniu strony polskiej przed faktami dokonanymi, tj. zamknięciem jak największej ilości polskich szkół, uniemożliwienia oddania Polakom ziemi z różnych powodów, wynarodowienia jak największej ich liczby, itp. Jako przedstawiciele wszystkich Polaków, nie tylko tych we współczesnych granicach, musimy protestować. Władze Republiki Litewskiej miały już wystarczającą ilość czasu.

Trudno powiedzieć, dlaczego litewscy politycy i urzędnicy przez kilkanaście lat korzystają z naszej polskiej przychylności i czekają, aż sprawa przesunie się na ostrze noża. A przecież niełatwo znaleźć tak szczerze i przychylnie nastawiony do Litwinów naród, jak Polacy. Po raz kolejny ten oparty na polskich sentymentach litewski kapitał, z jakichś powodów w sposób niemądry jest roztrwaniany. A winno być między naszymi narodami zaufanie, którego kwestia nigdy nie powinna była znaleźć się w takim kontekście na forum publicznym. Litewscy politycy jednak solidnie na to zapracowali. Muszą jednak wiedzieć, że ja, jako reprezentant Polskiego Stronnictwa Ludowego, ale również przedstawiciele innych opcji politycznych nie zostawimy naszych rodaków na Litwie samych sobie. Wstawianie się za nimi, ich obrona, to nasz obowiązek, czego dowodem jest podpisane m.in. przeze mnie oświadczenie pisemne grupy posłów do Parlamentu Europejskiego w sprawie poszanowania praw mniejszości narodowych na Litwie.
Po prawej Jarosław Kalinowski.


Strona litewska postępuje wbrew polsko-litewskim umowom. Sprawa zaboru, czy oddawania Polakom ziemi, to nie tylko kwestia majątkowego upośledzenia Polaków. Gra toczy się również o etniczne ich rozrzedzenie w okręgach wyborczych na Wileńszczyźnie. To dla nich i tym samym dla nas dramat, bowiem już wcześniej wybory na Litwie były dla Polaków ogromnym wysiłkiem. Podtrzymano dla nich, jako dla mniejszości 5 procentowy próg wyborczy, którego nie muszą pokonywać mniejszości narodowe zamieszkujące teren RP.


Ryszard Czarnecki, nie szczędzi litewskim urzędnikom gorzkich, ale z pewnością zasłużonych słów krytyki.

Ryszard Czarnecki
Poseł do Parlamentu Europejskiego


Polsko-węgierski projekt oświadczenia pisemnego w obronie Polaków na Litwie, który zainicjowałem ostatnio w Parlamencie Europejskim jest skuteczna próbą umiędzynarodowienia problemu dyskryminacji naszych rodaków przez rząd w Wilnie. Dotychczasowe działania władz RP podejmowane w relacjach bilateralnych, dwustronnych nie przyniosły rezultatu. Trzeba więc tę kwestię postawić na forum międzynarodowym, w tym także w europarlamencie. Jest charakterystyczne, że Polacy na Litwie mają obecnie gorzej niż, paradoksalnie, w okresie przed wejściem Litwy do Unii Europejskiej. Mamy do czynienia z konsekwentną polityką rządu litewskiego, którego przedstawiciele zupełnie co innego obiecują władzom Polski i zupełnie co innego robią wobec mieszkających tam Polaków. Trzeba było w końcu powiedzieć: "dość". Dość przymusowej lituanizacji nazwisk, dość blokowania możliwości dwujęzycznych tablic w miejscowościach zamieszkałych przez polską większość, dość polityki prowadzącej do zamykania polskich klas i szkół, dość finansowego ograniczania rozwoju polskiej kultury.

Ta perfidna, antypolska dyskryminacja ma miejsce w czasie, gdy Litwini w Polsce są od lat hojnie wspomagani przez polskich podatników. Taka asymetria jest niedopuszczalna. Stąd właśnie to oświadczenie, które mam zaszczyt "pilotować" w Parlamencie Europejskim, oświadczenie "ponad podziałami", bo ze strony polskiej sygnowane przez europosłów PiS i PSL.


Nam pozostaje tylko trzymać kciuki za działania posłów i wspierać ich informowaniem swojego otoczenia o tym, co dzieje się Polakom na Wileńszczyźnie. Poniżej prezentujemy projekt oświadczenia Parlamentu Europejskiego w sprawie dyskryminacji mniejszości na Litwie.

Aleksander Szycht

Parlament Europejski,

– uwzględniając art. 10 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej,

– uwzględniając Konwencję Ramową Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych, a zwłaszcza art. 10 i art. 11,

– uwzględniając art. 123 Regulaminu,

A. mając na uwadze nagminne łamanie praw mniejszości narodowych w Republice Litewskiej, polegające na powszechnym nakazie usuwania dwujęzycznych tablic z nazwami ulic nawet tam, gdzie mniejszości narodowe stanowią 80% mieszkańców,

B. mając na uwadze nakładanie przez władze Litwy kar pieniężnych na kierownictwo samorządów za umieszczanie nazw dwujęzycznych w miejscach publicznych,

C. mając na uwadze zakaz używania w dokumentach swojego imienia i nazwiska w języku mniejszości narodowej, czyli w formie oryginalnej,

D. mając na uwadze uchwałę rządu litewskiego o zwiększeniu w szkołach mniejszości narodowych minimalnej ilości uczniów w klasach, co spowoduje likwidację ponad 100 klas z mniejszościowym językiem nauczania,

1. wzywa władze Republiki Litewskiej do zaprzestania praktyk dyskryminujących mniejszości narodowe oraz wzywa do dostosowania swojego prawa w zakresie ochrony mniejszości narodowych i etnicznych do wymogów i standardów Unii Europejskiej,

2. wzywa Radę i Komisję do zdecydowanej reakcji w celu ochrony praw mniejszości narodowych na Litwie

3. zobowiązuje swojego Przewodniczącego do przekazania niniejszego oświadczenia wraz z nazwiskami sygnatariuszy rządowi Republiki Litewskiej, Radzie i Komisji.

<< wstecz
Liczba odwiedzin: 626615
projekt i idea : Aleksander Szycht & przyjaciele; wykonanie i obsługa inTARnet.pl; kontakt z redakcją: (kliknij tutaj)