23 lutego 2019 AKTUALNOŚCI W MEDIACH PUBLICYSTYKA Redakcja
IMPREZY PUBLIKACJE LITERATURA MULTIMEDIA GALERIA
Lista artykułów
2010-02-02
Interpelacja posła Kowalskiego
Premier Donald Tusk ma konstytucyjne kompetencje by interweniować w sprawie narastającego na Ukrainie antypolonizmu. Czy będzie w stanie je wykorzystać?
Poseł na sejm Bogusław Kowalski próbuje zdopingować premiera do zabrania głosu w trudnych tematach. Przestrzega przed stosowaniem podwójnych standardów w polskiej polityce. Nie chodzi tutaj tylko o politykę wewnętrzną i dyskryminowanie rodzin tych, którzy mieli akurat pecha zginąć - nie od tego zbrodniarza, „co trzeba”. Chodzi o elementarną uczciwość wobec pozostałych sąsiadów. Dobrze, że przypominamy o polskich ofiarach, które poniosły śmierć z rąk siepaczy spod znaku swastyki oraz sierpa i młota. Jednak w oczach Niemców i Rosjan, pobłażając najokrutniejszym zbrodniarzom – banderowcom nie jesteśmy przekonujący, co do swoich prawdziwych intencji.
 Dlaczego czarno-czerwony trójząb jest dla niektórych polityków bardziej akceptowalny? Pisał już o tym Paweł Ziemkiewicz. Przypomina te fakty także parlamentarzysta w interpelacji do premiera. Takie wnioski da się wyciągnąć z tekstu. Jak widać czasami nie wystarczy, że ludobójcy po uprzednich torturach zamordują setki tysięcy polskich kobiet i dzieci. Potrzebny jest najwyraźniej jakiś „certyfikat zbrodniarza”. Przyznaje się go chyba tym, z którymi, albo nie można ubijać politycznych interesów, albo robić tego się z jakichś powodów nie chce. Czy Donald Tusk będzie miał odwagę pójść na przekór tym zwyczajom? Tak zrobił honorowy rząd polski na uchodźctwie w sprawie Katynia, w czasie wojny. Moralność miała dla niego większe znaczenie, niż zachowanie dobrych stosunków ze Związkiem Sowieckim, które i tak rozleciałyby się w gruzy pod każdym innym pretekstem. Tekst ilustrujący stanowisko posła przedstawiamy poniżej.


POSEŁ NA SEJM Warszawa, 1 lutego 2010 r.

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Bogusław Kowalski



Szanowny Pan

Donald Tusk

Prezes Rady Ministrów

INTERPELACJA


W sprawie reakcji rządu Polski na narastanie zjawiska antypolonizmu na Ukrainie w postaci gloryfikacji S.Bandery, OUN i UPA - sprawców ludobójstwa ludności polskiej na Kresach II RP w latach 1943-1944.

Działając na podstawie ustawy o wykonywaniu mandatu posła art. 14 ust. 1 pkt 7 z dnia 9 maja 1996 r. (Dz. U. 1996 Nr 73 poz. 350 z późn. zm.) oraz art. 191-193 Regulaminu Sejmu (MP 2002 Nr 23 poz. 398), zwracam się do Pana Premiera w sprawie reakcji rządu Polski na narastanie zjawiska antypolonizmu na Ukrainie w postaci gloryfikacji S.Bandery, OUN i UPA - sprawców ludobójstwa ludności polskiej na Kresach II RP w latach 1943-1944.

W Ukrainie doszło w ostatnim czasie do nasilenia gloryfikacji Stepana Bandery, Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii. Są to osoby i organizacje, które są sprawcami masowych zbrodni dokonanych na ludności polskiej na Kresach II RP w latach 1943-1944. W ramach przeprowadzonych rzezi zginęło wówczas od 120 do 160 tys. Polaków. Okrutnie mordowano całe rodziny i wsie. Dokonywano tego w imię zbrodniczej ideologii. Mordów tych do dzisiaj nie osądzono i nie rozliczono.

W ostatnich dniach prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko nadał tytuł Bohatera Ukrainy Stephanowi Banderze, a wszystkich członków OUN i UPA uznał za uczestników narodowo-wyzwoleńczej walki o niepodległość Ukrainy. Jest to wydarzenie obok, którego Polska i Unia Europejska nie mogą przejść obojętnie. Nic nie może bowiem usprawiedliwiać ludobójstwa.

Polska w imię przyszłości powinna konsekwentnie poszukiwać pojednania z Niemcami, Rosją i Ukrainą. Z tymi trzema narodami mamy bowiem najgłębsze rany związane z historią. W czasie II wojny światowej zbrodnie ludobójstwa na Polakach zostały popełnione przez niemieckich hitlerowców, rosyjskich stalinowców i ukraińskich szowinistów.

O ile jednak z Niemcami i Rosjanami rozmawiamy o historii w sposób otwarty, to w stosunku do Ukraińców unikamy tego tematu. Uważamy, że kwestia niepodległości naszego wschodniego sąsiada ciągle wymaga licznych zabiegów, które są ważniejsze od szczerej rozmowy o historii.

Czas jednak w tym wypadku nie goi ran, a wprost przeciwnie, doprowadza do ich zaognienia. Ekipa prezydenta Wiktora Juszczenki próbuje budować etos niepodległej Ukrainy na legendzie "bojowników z UPA". A my milcząco to akceptujemy nie mówiąc głośno całej prawdy. Nasze stosunki buduje się więc na pewnego rodzaju "historycznym fałszu" przez co cierpi ich autentyczność. Coś co nie jest oparte o prawdę nie może być szczere, wiarygodne i przez to trwałe. Ta rozbieżność między historią i polityką nabrzmiewa i kiedyś wybuchnie. Być może nawet doprowadzając do bardzo poważnego kryzysu w kontaktach politycznych.

Stosując podwójną miarę w artykułowaniu problemów historycznych wobec Niemców i Rosjan z jednej strony, a Ukraińców z drugiej, powodujemy, że cała nasza polityka jest niewiarygodna i przez to niepoważna, a w konsekwencji nieskuteczna.

Wobec powyższego oraz wobec konstytucyjnych kompetencji Pana Premiera, jako głównego ośrodka prowadzącego polską politykę zagraniczną, zwracam się do Pana Premiera z następującymi pytaniami:

1. Jakie kroki polski rząd podjął lub podejmie w najbliższym czasie, aby powstrzymać narastającą falę antypolonizmu na Ukrainie w postaci gloryfikacji autorów ludobójstwa ludności polskiej?

2. Czy Pan Premier zamierza podjąć stosowne działania na forum Unii Europejskiej i innych organizacji międzynarodowych, które doprowadzą do jednoznacznego potępienia zbrodni ukraińskich szowinistów na ludności polskiej i innych narodowości?

3. Jakie działania podejmuje polski wymiar sprawiedliwości, aby doprowadzić do osądzenia i skazania winnych rzezi na Krasach II RP w latach 1943-1944?


Z wyrazami szacunku

Bogusław Kowalski

Poseł na Sejm RP

Członek Komisji Spraw Zagranicznych

<< wstecz
Liczba odwiedzin: 626599
projekt i idea : Aleksander Szycht & przyjaciele; wykonanie i obsługa inTARnet.pl; kontakt z redakcją: (kliknij tutaj)